Opowiedziane przez Khjabdzie Tengę Rinpocze w Bencien Puntsok Ling w Allmuthen, latem 2005 roku.


O pochodzeniu mantry Karmapa khjenno

Zacznijmy od znaczenia mantry Karmapa khjenno. Karma to aktywność, w tym wypadku aktywność Buddhów, zaś pa wskazuje na osobę, która tę aktywność wykonuje. Khjenno – w tym konkretnym kontekście – znaczy udawać się po schronienie. Cała mantra znaczy zatem Udaję się po schronienie w Karmapie. [Istnieją także inne przekłady słowa khjenno, które w gruncie rzeczy jest czasownikiem w wołaczu i znaczy mnie więcej tyle, co usłysz lub wiedz (od khjen – wiedzieć)]

Osobą, która jako pierwsza recytowała tę mantrę, czy też ją stworzyła, był uczeń Pierwszego Karmapy Dusuma Khjenpy, Drogyn Recien, który odrodzić miał się później jako Pierwszy Situ Rinpocze. Odznaczał się on wyjątkowym oddaniem do swego nauczyciela. Gdziekolwiek szedł, gdziekolwiek się zatrzymywał, nieustannie modlił się do niego słowami: Karmapa khjenno. I w ten sposób zrodziła się owa mantra, która po dziś dzień recytowana jest przez uczniów kolejnych Karmapów.

Pochodzenie pigułek Karmapów

Co się tyczy historii pigułek Karmapów, to początek ich zbiegł się wraz z odejściem Siódmego Karmapy, Ciedraka Gjatso. Siódmy Karmapa w jednym ze swych poprzednich żywotów był brahminem, który przez siedem wcześniejszych wcieleń nie wziął do ust żadnej nieczystej substancji. Zgodnie z tradycją spożycie ciała takiego zmarłego brahmina pomaga w osiągnięciu wyzwolenia. Ponieważ wcześniej Siódmy Karmapa takim brahminem był, kiedy po śmierci skremowano jego ciało, w okolicach serca odnaleziono osobliwą masę, której nieustannie przybywało, i która właściwość tę zachowała po dzień dzisiejszy. Z masy tej jedynie Karmapowie wytwarzać mogą tak zwane pigułki macierzyste, z których następnie formuje się pigułki zwane czarnymi. Odbywa się to zawsze w obecności Karmapy, a towarzyszą temu specjalne rytuały i mantry. Czarne pigułki, podobnie jak oryginalna substancja, z której są wykonywane – esencja serca Ciedraka Gjatso – mają zdolność samopomnażania. Jeśli zatem posiadamy taką pigułkę, jeśli praktykujemy właściwie i jeśli utrzymujemy oddanie dla nauczyciela, to pewnego dnia możemy odkryć, że w miejscu jednej pigułki pojawiły się dwie lub więcej.  

Dlaczego pigułki Karmapów są czarne? Istnieje po temu konkretny powód. Otóż Ósmy Karmapa, który jako pierwszy wykonywał te pigułki, zanurzał je w cieczy sporządzonej w następujący sposób: strzemię i wędzidło swego konia moczył przez długi czas w wywarze z rośliny nazywanej arura. W medycynie tybetańskiej arura jest bardzo popularna i uchodzi za zioło, które może wyleczyć każdą niemal chorobę. Długotrwałe moczenie w nim żelaznych elementów zamieniło wywar w czarny, gęsty syrop. Oryginalne strzemię i wędzidło konia Ósmego Karmapy nadal istnieje i wciąż może być używane do wytwarzania cieczy, która nadaje pigułkom czarną barwę.

Tak wykonane i zabarwione pigułki umieszcza się w misce żebraczej Siódmego Karmapy Ciedraka Gjatso i przykrywa jego szatami. Następnie stawia się ją w centrum mandali, przy której – w obecności Karmapy i urzeczywistnionych lamów – recytuje się setki tysięcy mantr Karmapa khjenno. Po wykonaniu wszystkich rytuałów miskę zdejmuje się z ołtarza i pigułki mogą być rozdawane.

Mówi się, że gdy umierająca osoba tuż przed śmiercią spożyje taką pigułkę, nie odrodzi się w żadnym z trzech niższych światów – jako istota piekielna, preta czy zwierzę. Wygląda więc na to, że zawsze powinniśmy nosić ją przy sobie.

Niestety, czarne pigułki są obecnie wielką rzadkością. Przez cały czas, kiedy mieszkałem w Rumteku i służyłem Szesnastemu Karmapie jako Wadżra-mistrz (Dordże Lobpyn), Jego Świątobliwość wykonał takie pigułki tylko jeden raz. Przy tej okazji ofiarował każdemu z obecnych lamów, włączając mnie, macierzystą masę, wielkości mniej więcej kciuka. Od tamtego czasu minęło wiele lat i pozostało już bardzo niewiele pigułek. Wszystkie relikwie i materiały potrzebne do wykonywania pigułek są przechowywane pod kluczem w Rumteku. Siedemnasty Karmapa, jak wiemy, nie miał dotąd możliwości odwiedzenia tego klasztoru. Nasze zapasy się więc kończą.