900-lecie Karmapy w Delhi

 


Oto wykłady, które zostały wygłoszone w ramach uroczystości związanych z 900-leciem linii Karmapy, w hotelu The Grand w New Delhi 23-25 grudnia 2011 roku. 

Stanowiły część trwających ponad rok międzynarodowych obchodów 900-lecia urodzin Pierwszego Karmapy.

Aby ułatwić czytanie, dwa dość obszerne wykłady
z 24 grudnia zostały podzielone na 5 części.
 


Dzisiejszy dzień jest kulminacją wydarzeń związanych z obchodami 900-lecia urodzin zwycięskiego Dusum Khjenpy, założyciela linii karma kagju buddyzmu tybetańskiego. Te obchody trwają już od prawie dwóch lat i tym razem odbywają się w Delhi, w stolicy Indii. Jestem bardzo szczęśliwy, że możemy świętować tę okazję. Na dzisiaj organizatorzy zaplanowali moje wykłady, więc aby je rozpocząć, chciałbym życzyć wam wszystkim tashi delek, a skoro dziś jest wigilia Bożego Narodzenia – składam również życzenia wesołych świąt.

Ci z was, którzy znają mój styl nauczania, wiedzą, że zazwyczaj nie przygotowuję się do swoich wykładów. Gdy nadchodzi moment mojej wypowiedzi, po prostu mówię to, co akurat przychodzi mi do głowy. Kilku przyjaciół od lat zachęca mnie do wcześniejszego sporządzania jakiegoś konspektu. Czasami próbuję stosować się do tych rad, ale najczęściej jest tak, że sytuacja i otoczenie, w której przychodzi mi wygłosić swoją mowę, okazuje się być zupełnie inna od otoczenia, w którym się do niej przygotowywałem, więc bez względu na to, jak wiele tych notatek robię, w końcu i tak mówię to, co spontanicznie przychodzi mi do głowy. Tak będzie również dzisiaj i mam nadzieję, że się z tym pogodzicie. Nie spodziewajcie się, że będę się trzymał jakiegoś jednego przewodniego motywu, bo może się okazać, że będę skakał z tematu na temat. Chcę was po prostu uprzedzić, że strukturą moich wykładów nie rządzą żadne sztywne zasady. Mówię o tym na samym początku – byłoby najlepiej, gdybyśmy zawarli w tej kwestii obopólną zgodę. 

Nasze dzisiejsze obchody związane są z linią Gjalłanga Karmapy, więc uważam, że wypada powiedzieć coś na temat tej linii. Jak wiemy, założył ją Pierwszy Karmapa Dusum Khjenpa, uczeń serca Wielkiego Gampopy, jeden z trzech uczniów serca, którzy stali się dzierżycielami nauk Gampopy. Idąc krok wstecz – Gampopa był uczniem serca Milarepy, największego jogina Tybetu. Milarepa miał dwóch uczniów serca, których nazywa się: uczniem będącym jak słońce i uczniem będącym jak księżyc. Ta analogia odnosi się do poziomu urzeczywistnienia oraz zdolności rozprzestrzeniania nauk nauczyciela przez uczniów. Zatem Gampopa był tym uczniem Milarepy, który porównywany jest do słońca.

Czytaj więcej...

Jak wspomniałem wcześniej, linia Karmapów trwa od XI wieku do współczesności i od samego początku jej główną siłą napędową była miłość do istot. To ona sprawia, że Karmapowie wciąż się odradzają. Ta sama miłość nakazuje również innym Bodhisattwom wciąż powracać do samsary. Niektórzy Bodhisatwowie nie są rozpoznawani i nikt nie wie, kim naprawdę są. Myślę, że w tej sali jest prawdopodobnie wielu Bodhisattwów, których nie potrafimy wskazać, gdyż nie jesteśmy w stanie odróżnić, kto jest Bodhisattwą, a kto nim nie jest. Karmapowie, dla odmiany, rozpoznawani są dość łatwo, gdyż każdy z nich potrafi przed śmiercią określić okoliczności swoich kolejnych narodzin i w pozostawianym liście opisać, jak się odrodzą, gdzie i tym podobne szczegóły. W tym przypadku zadanie wskazania osoby, która jest Bodhisattwą odradzającym się dla pożytku innych jest dość proste. Ale poza tym nic więcej nie odróżnia Karmapów od innych Bodhisattwów.

Czytaj więcej...

Współczucie jest korzeniem przebudzonej działalności Karmapów. W naszej linii, czy nawet w całej Dharmie, Karmapom przysługuje rola osoby, która wprowadza w życie aktywność wszystkich Buddhów. Można również powiedzieć, że Karmapa wykonuje ich pracę lub że ich reprezentuje czy że jest uosobieniem ich działalności. Podstawą tej roli jest wielkie współczucie. Zasiawszy ziarno współczucia, możemy oczekiwać wielkich plonów. Jak powiedziałem wcześniej, cały proces rozpoczyna się od podstawowej zmiany nastawienia.

Czytaj więcej...

Chciałbym dodać kilka słów na zakończenie. Zanim Dharma Buddhy dotarła do Krainy Śniegu, powszechnie praktykowaną w niej religią była tradycja bon, pochodząca z regionu Szangszon. Około VII-VIII wieku sprowadzono z Chin dwa posągi Buddhy Śakjamuniego, między innymi słynny posąg Dzioło, znajdujący się w Lhasie. Ale autentyczne zakorzenienie się Dharmy w Tybecie było możliwe dzięki naukom, które przybyły tam z Indii. Nauki te były przekazywane od mistrza do ucznia, dzięki czemu przetrwały do dnia dzisiejszego. Dużą rolę w tym procesie odegrali tłumacze, którzy przełożyli słowa Buddhy i komentarze indyjskich panditów na język tybetański, dając Tybetańczykom możliwość ich studiowania i praktykowania. Jak zapewne niektórzy z was wiedzą, to był stopniowy proces, przerwany okresem zaniku Dharmy, dzielony na erę Starego Przekazu i erę Nowego Przekazu. Pierwszy z nich wprowadził do Tybetu głównie nauki njingma, drugi zaś zapoczątkował tradycje sakja, gelug i kagju.

Czytaj więcej...

Zostałeś rozpoznany jako Siedemnasty Karmapa w dzieciństwie, nie miałeś zatem możliwości wyboru tego, kim chciałbyś być. Gdybyś miał taki wybór teraz czy nadal byłbyś Karmapą? Innymi słowy, jaki jest prawdziwy sens ludzkiego życia?

Kiedy zostałem rozpoznany miałem zaledwie siedem lat i wtedy jeszcze nie potrafiłem podejmować takich decyzji, potrafiłem się jedynie bawić. Kiedy zaś dorosłem i byłem w stanie dokonywać poważniejszych wyborów, było już za późno i nikt mnie o to nie pytał. Można powiedzieć, że karma, jaka mi towarzyszy, jest bardzo silna, nie daje mi wyboru, jakby od urodzenia czekała na mnie droga życia, z której nie można zejść. Jest takie tybetańskie powiedzenie: „Nie uwolnisz się od swojej karmy”, chociaż myślę, że nie sprawdza się ono w każdym przypadku, wielu ludzi ma możliwość bardziej swobodnego decydowania o swoim losie. Mnie to jednak nie dotyczy, zostałem rozpoznany w wieku, kiedy nie ma się nic na ten temat do powiedzenia, a potem wszystko potoczyło się samo, jakby było wcześniej zaplanowane. Nigdy też nie próbowałem sobie wyobrażać, co bym zrobił, gdybym nie był Karmapą, byłyby to zwyczajne spekulacje, możliwości wyboru nie ma i nie będzie.

Czytaj więcej...