mo

W buddyzmie istnieje wiele systemów wróżenia (tyb.: mo). Pojawia się zatem pytanie, jak mają się one do naszej karmy, która stanowi przecież o tym, co nam się przydarza.

Ja sam czasami korzystam z wróżb. Wcześniej wykonywałem je w Tybecie, na przykład przed ucieczką do Indii. Czasami okazują się one bardzo użyteczne. Bywa przecież, że zupełnie nie wiemy, co robić, w jakim kierunku się udać – wtedy zdajemy się na wróżbę, wierzymy w nią i podjęcie decyzji nagle staje się bardzo proste. Takie podejście do wróżb jest niejako wpisane w tybetańską tradycję.

Kiedyś podczas Kagju Mynlam w Bodhgai zastanawialiśmy się nad tym, czy rozdawać datki Sandze tak jak dotąd, w trakcie wykonywania pudży, czy też po zakończeniu wszystkich sesji Mynlamu. Toczyło się wiele dyskusji, mieliśmy wiele spotkań, niektórzy odradzali wprowadzanie zmian, inni je zalecali. Czasami większość była na tak, czasami na nie. W końcu podczas ostatniego takiego zebrania zrobiliśmy mo (wróżbę tybetańską). Postanowiliśmy sobie przy tym, że uczynimy dokładnie tak, jak zasugeruje nam wróżba. Wróżba się wypowiedziała i od tamtego czasu już nie rozdajemy datków podczas modlitw, lecz po ich zakończeniu. Podejrzewam jednak, że w nowoczesnym stylu zarządzania nie ma miejsca na takie rozwiązania. 

Uważam zatem, że wróżby mogą być pomocne. Nie powinniśmy jednak oczekiwać, że zmienią nasz los i karmę. Szybkie odwrócenie karmy jest niezwykle trudne. Aby poprawić czyjąś karmiczną sytuację, należałoby najpierw zmienić jego osobowość. Jedynym, co może odmienić ludzki los, jest transformacja cech charakteru. A to nie jest bynajmniej takie proste. Nie chodzi przecież o to, jak ktoś mówi, porusza się czy ubiera. Przekształcenia na poziomie ciała i mowy to za mało. By stać się innym człowiekiem, musimy zmienić sposób myślenia i nastawienie. Dopiero wtedy możemy mówić o nowej karmie. Musicie to dobrze zrozumieć.

Odpowiedź na pytanie o stosowność wróżb nie może być zatem jednoznaczna. Wszystko zależy od okoliczności i od osoby, która o wróżbę prosi. Karma jest niezwykle złożonym zjawiskiem, a co za tym idzie, przewidywanie czyjejkolwiek przyszłości jest również niezwykle trudne. Czasami przypomina przewidywanie pogody w zmieniającym się klimacie. 


Odpowiedź na pytanie jednego z uczestników wykładów dla uczniów z Hong Kongu, które odbyły się w New Delhi w dniach 22-24 czerwca 2016 roku.