DSC5560

8 grudnia 2016 – Górne Bhattu, Baijnath, Himachal Pradesh, Indie


Od przybycia do Indii w 2000 roku Gjalłang Karmapa musiał czekać prawie 17 lat, aby móc odwiedzić Kentinga Tai Situ Rinpocze w jego klasztorze Palpung Szierabling położonym niedaleko Gjuto. Aby uczcić tę szczególną okazję, na miejscu zebrały się pełne entuzjazmu tłumy z regionu Himalajów oraz z zagranicy.

Na dzień przed wizytą Jego Świątobliwości klasztor pochłonięty był przygotowaniami. Pierwszy odcinek drogi wiodącej do Szierabling przyozdobiono szesnastoma pomyślnymi symbolami i substancjami, namalowanymi w kształcie diamentów i w jasnych kolorach. Pośrodku drogi nieopodal głównej świątyni wierni malowali na powitanie osiem pomyślnych symboli w białym kolorze. W sali zgromadzeń świeccy przygotowywali wspaniałe bukiety pachnących lilii, natomiast mnisi testowali system nagłośnienia, kamerę i wielki ekran na werandzie, aby osoby siedzące na dziedzińcu mogły oglądać co dzieje się w środku. Wokół dziedzińca, z wysokości trzeciego piętra, zwisały wiele tanki przedstawiające Wadżradharę, duchowych ojców karma kagju oraz szesnastu poprzednich Karmapów.

Rankiem dnia wizyty na ośmiu pomyślnych symbolach rozwinięto czerwony dywan. W kole Dharmy przed wschodnim wejściem oraz w postaci trójkątnych wzorów wzdłuż drogi prowadzącej do schodów i głównej świątyni ułożono białe, pomarańczowe i ciemnoczerwone kwiaty. Na końcu drogi czekał wspaniały złoty tron ustawiony przed wysokim na dwa piętra posągiem Maitrei, przyszłego Buddhy.

 DSC5482

Gdy kolumna samochodów z Karmapą zbliżała się do odświętnie udekorowanej bramy najbliżej klasztoru, dwie młode kobiety przywitały Go tradycyjną tsampą i piwem ciang. Po krótkim postoju, by przyjąć dary, kawalkada ruszyła do miejsca, gdzie zaczynało się osiem pomyślnych symboli. Tam Jego Świątobliwość zaczekał w samochodzie, podczas gdy naokoło Niego odbywała się uroczysta procesja: brokatowe sztandary i proporce błyszczały w porannym słońcu, a powietrze wypełniała muzyka bębnów, gjalingów i dzwonków. Gdy procesja przeszła, Karmapa wysiadł z samochodu i szedł za ośmioma tulku, którzy trzymając kadzidła poprowadzili Go do klasztoru, gdzie nieopodal wschodniego wejścia oczekiwali na Niego Tai Situ Rinpocze, Mingjur Rinpocze i Garłang Rinpocze.

Rinpoczowie towarzyszyli Mu do świątyni, gdzie Jego Świątobliwość oddał trzy pokłony i wraz z Tai Situ Rinpocze zapalił wielką lampę maślaną przed wizerunkiem Buddhy Maitrei. Gdy Gjalłang Karmapa zajął miejsce na tronie, również Situ Rinpocze, Mingjur Rinpocze i Garłang Rinpocze usiedli, a za nimi pozostałych ośmiu tulku: z Szierablingu Pungri Tulku, Siagam Tulku, Tulku Mynlam Rigse, Tulku Damcio Norbu i Tulku Trinle Dondrub, a z innych klasztorów Gjalpo Tulku, Drikung Gjalse Tulku i Tana Tulku. Aby uczcić tę szczególną okazję w głównej nawie zatańczyło szesnaście bogiń.

Po przemówieniu powitalnym Khenpo Thupten Karma wygłosił z pamięci naukę o pięciu idealnych warunkach: miejscu, czasie, nauczycielu, nauce i orszaku. Mingjur Rinpocze ofiarował mandalę, a Situ Rinpocze symbole ciała, mowy, umysłu, właściwości i aktywności. Dla tych, którzy byli obecni w 1992 roku podczas intronizacji Karmapy w Tsurphu, ta scena przywołała wspomnienia, tyle że wówczas Situ Rinpocze ofiarował również osiem pomyślnych symboli i osiem pomyślnych substancji. Gdy Jego Świątobliwość ofiarował Mingjurowi Rinpocze i Garłangowi Rinpocze długie khataki, wszystkim podano herbatę i ryż oraz rozpoczęła się recytacja modlitw o długie życie Karmapy.

 DSC5581

Khenpo Gjaltsen Phuntsok omówił historię związków między liniami Gjalłanga Karmapy i Tai Situ Rinpocze. Wzajemne relacje sięgają czasów Pierwszego Situ Rinpocze, który był uczniem Piątego Karmapy, Deszin Siekpy (1384-1415) i trwały przez kilka wieków aż do czasów Szesnastego Karmapy Rangdziunga Rigpe Dordże (1924-1981). To On odszukał i intronizował obecnego Dwunastego Situ Rinpocze, który z kolei odnalazł i intronizował Siedemnastego Karmapę Ogjena Trinle Dordże. Na zakończenie Khenpo zacytował przepowiednię Ciokgjura Lingpy, według której Siedemnasty Karmapa będzie miał bliskie związki z Situ Rinpocze. Po tej porannej przemowie poświęcono zasługę i wszyscy zostali zaproszeni na obiad.

Po południu odbył się Wadżra Njitham (ciam, czyli wadżra-taniec) na dziedzińcu przykrytym namiotem o tęczowych barwach. Jego Świątobliwość, Situ Rinpocze i Garłang Rinpocze oglądali ceremonię z góry, z przeszklonego balkonu, natomiast Mingjur Rinpocze usiadł obok Dordże Lopyna, trzech umdze i muzyków. Dość niezwykłe było to, że wszyscy tańczący mnisi zostali przedstawieni po imieniu i pierwszy taniec odbył się bez masek, dzięki czemu można było zobaczyć z jaką koncentracją skupiali się na ruchach.

Przy dźwiękach talerzy i śpiewu mnisi zataczali gładkie koła i podskakiwali, jakby unoszeni przez muzykę. Przynosząc błogosławieństwo i wysyłając je w świat, tańczyli bez przerwy przez trzy godziny pod wodzą ciampyna (mistrza ciamu), który ukazywał ruchem czym jest pustość.

Atmosfera była raczej nieformalna; serwowano herbatę i tybetańskie faworki (kapse). Czasami Jego Świątobliwość zamieniał kilka słów z Situ Rinpocze lub wychylał się przez okno, by widzieć wszystkich dokładniej. Gjalłang Karmapa również nauczył się tego wadżra-tańca w Tsurphu, gdzie go wykonywał. W ostatnich latach natomiast występował jako Guru Rinpocze podczas ciamu w Bodhgai. Dzień dobiegł końca, gdy ostatni z tancerzy zatoczył koło i wspiął się po schodach, by zniknąć za żółtą kotarą.

 DSC5806