Z MEDIÓW POLSKICH I ZAGRANICZNYCH

WYBRANE WYWIADY I ARTYKUŁY O J.Ś. SIEDEMNASTYM KARMAPIE


 

trt1Wywiad przeprowadzony w Paryżu w maju 2016 roku przez turecką stację TRT.


Jesteś Karmapą od ponad dwóch dekad i masz miliony wyznawców. W ciągu tych dwudziestu lat świat bardzo się zmieniał – co sądzisz o wyzwaniach, przed którymi stoimy?

Kiedy po raz pierwszy powiedziano mi, że jestem Karmapą, wydawało mi się to bardzo proste. Sądziłem, że będę dostawał więcej zabawek i będzie się ze mną bawiło więcej osób. Szybko przekonałem się, że byłem w błędzie, poznając ciasne ramy wyznaczonego tradycją otoczenia, które uniemożliwia prowadzenie życia zwykłego chłopca. Potem znalazłem się w Indiach, zostawiając rodziców, przyjaciół, cały swój Tybet – w obcym kraju, w centrum wydarzeń politycznych i związanych z nimi podejrzeń, czasem tracąc wręcz z oczu drogę, kierunek i zadając sobie pytanie, po co mi to było.

Czytaj więcej...

Suffering2

Wywiad dla magazynu The Diplomat przeprowadził 14 czerwca 2016 roku Saransh Sehgal


Siedemnasty Karmapa Ogjen Trinle Dordże jest głową buddyjskiej szkoły karma kagju. To ten, który „urzeczywistnia aktywność Buddhy”. Linia Karmapów jest najstarszą tradycją inkarnowanych lamów w Tybecie, starszą od linii Dalajamów o ponad dwa stulecia. Po dramatycznej ucieczce z Tybetu zimą 1999 roku Gjalłang Karmapa zamieszkał nieopodal Dalajlamy w Dharamsali, będącej de facto stolicą Tybetańczyków na uchodźstwie. Dla swoich rodaków jest bohaterem, który uciekając z Tybetu wyprowadził w pole Chińczyków, czym skierował na siebie uwagę świata.

Czytaj więcej...

Wywiad dla Wisdom Publications, udzielony w lipcu a opublikowany 3 września 2015 r.


Wasza Świątobliwość, ostatnio słyszałem, że pewne osoby otrzymują abhiszeki czy inne przekazy Dharmy przez internet. Ciekawi mnie, co myślisz na ten temat. Czy to jest właściwe?

Aby ocenić, czy [z punktu widzenia buddyjskiej doktryny] takie działanie jest właściwe, musielibyśmy najpierw przeanalizować okoliczności. Biorę pod uwagę fakt, że wielu ludzi nie jest w stanie przybyć na nauki i osobiście w nich uczestniczyć. Czasami więc to jedyny sposób na otrzymanie przekazu Dharmy, abhiszeki i wówczas korzystanie z internetu jest w pełni zrozumiałe. Mamy do czynienia z sytuacją, w której nauczyciel został o tym poinformowany i rozumie zaistniałe okoliczności, a jednocześnie uczeń bardzo pragnie otrzymać dany przekaz, lecz z różnych powodów, finansowych czy innych, nie może osobiście wziąć udziału w ceremonii.

Ale niekiedy dochodzi też do tego, że wiedząc o planowanej transmisji w internecie, ludzie wybierają właśnie ten sposób uczestnictwa tylko dlatego, że tak im wygodniej. Mają możliwość przybycia na spotkanie z nauczycielem, ale idą na łatwiznę. Myślę, że może to być oznaką braku szacunku dla Dharmy. Osoby o takim nastawieniu nie traktują jej zbyt poważnie. Takie podejście nie jest właściwe.

Czytaj więcej...

Ken Holmes

1 września 2015 r., po zakończeniu nauk Jego Świątobliwości Karmapy w Bonn


Wspominając Szesnastego Gjalłanga Karmapę ze starym przyjacielem, tybetańskim lamą, którego imienia tu nie wymienię, rozmawialiśmy o tym, jak niewielu nauk udzielił on podczas swych wizyt w Europie w latach 1974-1980, które razem trwały jakieś 200 dni czy jeszcze więcej. Obecny Karmapa przekazał już dużo więcej słów Dharmy w mniej niż dziesięć dni. Szesnasty Karmapa wysyłał Siostrę Palmo, by nauczała w latach 1974/5 a następnie w 1977 roku przywiózł ze sobą Khenpo Tsultrima Gjamsto. Katia i ja mieliśmy zaszczyt zostać pierwszymi europejskimi uczniami Khenpo Rinpoczego, otrzymując od niego nauki codziennie przez całe sześć miesięcy tej podróży, po których nastał sześciomiesięczny okres intensywnych studiów.

Czytaj więcej...

Siobhan O’Connor, 14 maja 2015 r.

Jest ekoaktywistą, przyjaźni się z Dalajlamą i – w wieku 29 lat – Siedemnasty Karmapa może być kolejną nadzieją Tybetu.


Jego Świątobliwość Dalajlama kończy 80 lat. Czy martwi cię los Tybetańczyków, kiedy go zabraknie?

Jego Świątobliwość jest źródłem nadziei dla wszystkich Tybetańczyków, zależymy od niego całkowicie. Inwazja komunistyczna była oczywiście tragedią dla mieszkańców i kultury Tybetu, ale zarazem dała nam sposobność, by pod przewodnictwem Dalajlamy zjednoczyć wszystkie tradycje tybetańskie w sposób nam do tej pory nie znany. Obawiam się, że gdy Jego Świątobliwość odejdzie, zostaniemy niczym ciało pozbawione głowy.

Czytaj więcej...

 

Berlin, 6 czerwca 2014 r.
Wywiad dla radia BBC


Karmapa: Nie słyszałem o żadnej „poprawie” – mamy taką specjalną grupę [skupioną na polepszaniu stosunków z Chinami], której przewodzi Jego Świątobliwość Dalajlama, niemniej obecnie nie przynosi to żadnych rezultatów.

BBC: Czy jest jeszcze nadzieja? Chińczycy robią swoje, pozwalając na rozwój materialny i blokując wszelkie zmiany o charakterze politycznym. Innymi słowy, czyż nie jest tak, że i w Tybecie podnosi się stopa życiowa?

Czytaj więcej...