Pochodnia3 1

10 lutego 2017 – Pawilon Mynlamu, Bodhgaja, Indie


Jego Świątobliwość rozpoczął trzecią sesję wyjaśnień do Pochodni prawdziwego znaczenia od przytoczenia słów z Mukhagamy Mandżiuśriego, które zostały zacytowane w tekście Dziamgona Kongtrula. Następnie omówił ideę rdzennego guru, bazując na tym dogłębnym tekście.

Mukhagama mówi:

Wszyscy, którzy czują wzgardę dla przyszłego
Wadżradhary, pogardzają mną;
Dlatego ich opuszczam.

I dalej:

To ja zamieszkuję w ciele lamy,
Ja otrzymuję ofiary od uczniów.
Mnie sprawiają przyjemność,
A zatem ich karmiczne splamienia zostaną usunięte.

W Pochodni prawdziwego znaczenia Dziamgon Kongtrul Rinpocze mówi, że nawet jeśli nie możemy słuchać Dharmy z ust słynnego guru, dzierżyciela linii przekazu, lecz jeśli naszym rdzennym lamą będzie ktoś inny, kto ma to samo doświadczenie i urzeczywistnienie, też otrzymamy błogosławieństwo.

Rdzenny guru przedstawiony jest jako „wszyscy, którzy pracują dla dobra czujących istot, a także słońce, księżyc, eliksiry, łodzie i mosty.” Popełnienie rdzennego wykroczenia i brak szacunku wobec guru dotyczy wszystkich guru, z jakimi mamy dharmiczny związek.

Jego Świątobliwość kontynuował czytanie tekstu. Niezliczone sutry zapewniają, że uzyskanie najwyższego siddhi możliwe jest tylko wówczas, gdy medytujemy na guru. Jest to niezrównana praktyka, bowiem Bodhiczitta jest esencją mądrości Buddhy.

Dalej Lodro Thaje stwierdza, że skupianie się na wadach innych jest z natury samodestrukcyjne. Napomina nas, byśmy nie wytykali czyichś wad, w szczególności jeśli ta osoba rozpoczęła praktykę Dharmy. Powinniśmy cieszyć się i myśleć pozytywnie. Nie wiemy ponadto kto tak naprawdę praktykuje wewnętrzną jogę, a nikt inny poza doskonałym Buddhą nie jest w stanie ocenić prawidłowo drugiego człowieka. Wytykanie czyichś wad niszczy nasze własne dobre właściwości, starajmy się więc jedynie dostrzegać nasze własne wady.

Kolejny fragment tekstu stwierdza, że intensywność błogosławieństwa zależy od naszego postrzegania nauczyciela, a poziom oddania równy jest poziomowi praktyki duchowej. Kluczem do rychłego otrzymania błogosławieństw jest medytacja na guru jako Buddhę. Tekst mówi:

Jeśli praktykujesz medytację mahamudry, myśl o swoim lamie jako o niczym nieprzesłoniętej Dharmakai. Jeśli zależy ci na długim życiu, wyobrażaj go sobie jako Amitajusa lub Białą Tarę. A jeżeli pragniesz wyleczyć się z choroby, myśl o nim, że jest Buddhą Medycyny. Jawi się on wrogiem wszystkich demonów. Postrzegaj go jako nieoddzielnego od głównego bóstwa każdej tantrycznej mandali. W ten sposób jest on „panem mandali.”

Pochodnia3 3

Następnie Jego Świątobliwość objaśnił praktykę przyjmowania abhiszeki od guru, wyobrażając go sobie nad głową. Jeżeli popełniliśmy jakieś wykroczenia względem tajemnej wadżrajany, wkroczenie w mandalę bóstwa jest ważne dla ich wymazania. Połączenie umysłów oznacza udane wkroczenie w mandalę i otrzymanie abhiszeki od samego siebie.

Dalej Gjalłang Karmapa wyjaśnił kilka istotnych punktów praktyki „Guru jogi czterech pór dnia.” Jest to praktyka czterech pór dnia, ponieważ powinna być wykonywana cztery razy w ciągu dni – dwie sesje przed południem, dwie po południu. Ale że nieraz trudno jest nam wykonać aż cztery sesje, powinniśmy recytować tekst praktyki przynajmniej raz dziennie. Dlaczego właściwie cztery sesje? Otóż wówczas praktyka jest skutecznym narzędziem oczyszczania dokonanych wykroczeń. Jeżeli główne wykroczenie nie zostanie zmazane w czasie trwania jednej sesji, wówczas trudno będzie je oczyścić. Jeśli zaś od momentu popełnienia do momentu wymazania upłynie czas krótszy niż jedna sesja, wówczas takie wykroczenie nie jest uważane za główne.

Wracając do tekstu Dziamgona Kongtrula, Jego Świątobliwość zauważył, że nie powinniśmy widzieć guru jako jedną osobę, lecz jako połączenie wszystkich Buddhów i Bodhisattwów, bóstw mandali oraz wszystkich Klejnotów. Należy postrzegać guru jako nierozdzielnego w swej istocie od Buddhy Siakjamuniego oraz Gampopy – założyciela linii dakpo kagju, jako że sam Buddha przepowiedział pojawienie się Gampopy. A ponieważ nauczycielem mantr jest Dordże Ciang, ważne jest też, aby widzieć lamę jako nierozdzielnego też od niego.

Wreszcie, powinniśmy wyobrażać sobie rdzennego guru jako nierozdzielnego od jednej z inkarnacji Karmapy – tej, z którą odczuwamy największy związek. Pytanie brzmi: kto jest naszym rdzennym guru? Jako praktykujący będziemy mieli wielu guru. I pośród licznych lamów, którzy nas prowadzili, rdzennym lamą jest ten, który okazał nam najwięcej życzliwości. To ten, który okazał nam największą miłość.

Pochodnia3 4

Jeśli chodzi o poszukiwanie rdzennego lamy, to tak naprawdę nie musimy wcale szukać na zewnątrz. Należy raczej przyjrzeć się jakie doświadczenia czy uczucia rodzą się w naszym umyśle. Mamy jednak tendencję, aby badać zewnętrzne cechy lamy: patrzymy czy jest sławny, jak wielki jest jego klasztor, jakie ma wykształcenie, jak wygląda.. Nie zwracamy uwagi na poziom jego urzeczywistnienia.

Jego Świątobliwość, mówiąc o takim podejściu, użył porównania do robienia zakupów w centrum handlowym, kierując się wyglądem produktów. „Bądźmy naszym własnym sklepem” – poradził i, kontynuując metaforę, zachęcał, abyśmy sprawdzali jak bogata jest nasza wiara, gdyż to ona jest „walutą,” za którą kupimy sobie guru. Znalezienie rdzennego nauczyciela wcale nie jest trudne, jeśli tylko mamy wiarę, oddanie i czyste postrzeganie. W końcu Buddhowie i Bodhisattwowie czekają dzień i noc, abyśmy dali im szansę i otworzyli im drzwi kluczem naszej wiary i oddania.

Jeśli jednak jest ktoś, kto wciąż czuje, że nie znalazł rdzennego nauczyciela, wówczas – jak mówili wielcy mistrzowie przeszłości – jeśli otrzymał przekaz ze szkoły Gampopy, niech uważa Jego za swojego guru.

I chociaż musimy sprawdzać nasze uczucia, to nie zapominajmy o inteligencji i zdrowym rozsądku. Jego Świątobliwość przestrzegł przed posiadaniem niewłaściwej motywacji, kiedy będziemy sprawdzać cechy lamy. Nie patrzmy jedynie na wady, zawsze szukajmy dobrych cech.

Tymi słowami Karmapa zakończył trzecią sesję nauk.

Pochodnia3 2