
Wiosenne nauki 2025 – Pięćdziesiąt strof o guru – Dzień piąty: Służenie guru – składanie darów i odpowiednie nastawienie
17 lipca 2025
Wiosenne nauki 2025 – Pięćdziesiąt strof o guru – Dzień siódmy: Utrzymywanie samaja i składanie darów
18 sierpnia 20252 kwietnia 2025
Jego Świątobliwość Karmapa pozdrowił wszystkich słuchających i rozpoczął od wyjaśnienia, że przekazywane tu instrukcje dotyczące podążania za guru lub duchowym przyjacielem odnoszą się do buddyzmu w ogóle, a nie tylko do tajemnej mantry, chociaż słowo „guru” może mieć szczególne zastosowanie w kontekście wadżrajany. Guru lub duchowy przyjaciel jest również wymieniany jako niezwykle ważny w sutrach mahajany.
Niektórzy kwestionują wartość studiowania Pięćdziesięciu strof o guru i wątpią czy ten tekst może przynieść jakieś korzyści. Utrzymują, że czasy się zmieniły i nie ma wielkiej nadziei na znalezienie takiego guru w dzisiejszych czasach. Jego Świątobliwość powtórzył po raz kolejny, że niemożliwe jest praktykowanie tajemnej mantry bez guru. Nie da się przeprowadzać pudży, praktykować medytacji czy odosobnienia bez nauczyciela i pogląd ten jest wielokrotnie poparty słowami samego Buddhy oraz naukami uczonych i adeptów.
Na ogół koncentrujemy się na tym, czy dany lama ma cechy dobrego guru czy też nie, a nie zastanawiamy się nad tym, czy sami jesteśmy autentycznymi uczniami, czy jesteśmy dobrymi i otwartymi ludźmi. Musimy zbadać samych siebie, zanim położymy nasze nadzieje w kimś innym. Często w dzisiejszych czasach więzi nawiązywane z lamą nie są relacjami między mistrzem a uczniem. Bardziej przypominają relacje mistrz-sługa lub guru-sponsor. Ewentualnie ludzie wybierają konkretnego guru, kierując się uprzedzeniami i przyjmując postawę sekciarską. Gjalłang Karmapa podsumował to następująco:
Według mnie tak naprawdę nie wiemy, jak nawiązać więź między mistrzem a uczniem. Myślę, że jest tak dość często. Więc przede wszystkim ważne jest, abyśmy znaleźli autentycznego guru, a gdy już to się stanie, byśmy wiedzieli, jak w odpowiedni sposób za nim podążać. To jest niezwykle ważne.
Jak Dharma staje się ścieżką
Według mistrzów kadam, to, czy Dharma stanie się ścieżką, czy nie, zależy od tego, czy rozwinęliśmy w sobie wyrzeczenie, a więc pragnienie osiągnięcia wyzwolenia. Kiedy rozwinęliśmy wyrzeczenie i chcemy uwolnić się od cierpienia, Dharma, którą praktykujemy, zaczyna stawać się ścieżką prowadzącą do stanu Buddhy.
Wielu wielkich mistrzów kagju nauczało też, że to, czy Dharma staje się ścieżką, czy nie, zależy przede wszystkim od rozwinięcia oddania do autentycznego guru. Dopiero gdy osiągniemy pewien poziom wiary lub prawdziwego oddania, nasza praktyka Dharmy będzie ścieżką i powstanie autentyczne połączenie między guru a uczniem, które jest zgodne z Dharmą. To autentyczne połączenie jest niezwykle ważne nie tylko dla jednostki, ale też dla rozkwitu nauk buddyjskich w ogóle.
Pogląd kadampów na znaczenie duchowego przyjaciela można znaleźć w ich dyskusji o sutrach mahajany, a także w ich naukach o lamrim, czyli etapach ścieżki. Na przykład, Kosz bodhisattwów (sans. Bodhisattwapiṭakasutra) mówi:
Ogólnie rzecz ujmując, osiągnięcie i udoskonalenie pełnego postępowania bodhisattwy, a także osiągnięcie i udoskonalenie paramit, poziomów, wytrwałości, samadhi, jasnowidzenia, praktyki dharani, pewności siebie, oddania, aspiracji i wszystkich właściwości Buddhów zależą od guru. Opierają się na guru. Powstają z guru. Guru jest ich źródłem i przyczyną. Są tworzone przez guru i powiększane przez guru. Zależą od guru. Guru jest ich przyczyną.
Z tego powodu mistrzowie kadam nauczali, że podążanie za guru jest podstawą ścieżki. Oprócz odwoływania się do metod opisanych w Koszu bodhisattwów, opierali się oni także na Pięćdziesięciu strofach.
Niektóre osoby mogą myśleć, że podążanie za guru jest ważne tylko dla praktykujących tajemną mantrę. To nieprawda. Duchowy przyjaciel ma równie wielkie znaczenie w sutrach i tantrach. Jak powiedział Gesze Potoła: „Nie ma nic ważniejszego dla osiągnięcia wyzwolenia niż guru.”
Gjalłang Karmapa zwrócił uwagę, że w codziennym życiu polegamy na nauczycielach, którzy uczą nas świeckich umiejętności. Więc o ile bardziej jest to konieczne, jeśli chcemy osiągnąć wyzwolenie z samsary. Następnie Jego Świątobliwość przeszedł do omówienia roli guru konkretnie w tradycji mahajana.
Pięć sposobów podążania za guru nauczanych przez Mandziuśriego Sudhanę
Według Gandawjuhasutry, Mandziuśri nauczał Sudhanę pięciu metod podążania za guru.
Synu szlachetnej rodziny, aby osiągnąć wszechwiedzącą mądrość, bodhisattwa absolutnie musi otrzymać urzeczywistnienie od autentycznego duchowego przyjaciela. W poszukiwaniu duchowego przyjaciela bądź więc niestrudzony. Nigdy nie zadowalaj się tym, jak wiele razy widziałeś duchowego przyjaciela. Przyjmuj z szacunkiem wszelkie nauki duchowego przyjaciela. Nigdy nie bądź wrogo nastawiony wobec umiejętnego postępowania duchowego przyjaciela.
Nysurpa, mistrz kadam i uczeń innego kadampy Gynpały, zmienił kolejność, poprawił przekład i uczynił tych pięć metod łatwiejszymi do zrozumienia:
• Dziecko szlachetnej rodziny, niech poszukiwanie duchowego mistrza nigdy cię nie znuży.
• Dziecko szlachetnej rodziny, podążaj za duchowym przyjacielem długo.
• Dziecko szlachetnej rodziny, postępuj zgodnie ze wskazówkami duchowego przyjaciela.
• Osiągnij urzeczywistnienie duchowego przyjaciela.
• Nigdy nie odnoś się z gniewem do zręcznego postępowania duchowego przyjaciela.
Jego Świątobliwość wyjaśnił: Kiedy poszukujemy autentycznego guru, nigdy nie powinniśmy zniechęcać się trudnościami i cierpieniem. Gdy podążamy za guru, ponieważ wszystkie właściwości będą się rozwijać i powiększać z czasem, ważne jest, aby zobowiązać się do podążania za nim przez długi, a nie krótki okres. Bez względu na to, jakich nauk Dharmy udziela guru, musimy praktykować tak, jak nas uczy, i rzeczywiście wykonywać praktykę medytacyjną, w przeciwnym razie nie otrzymamy żadnych błogosławieństw. Musimy zrozumieć Dharmę, której guru naucza oraz główne elementy tego, co mówi. Nie powinniśmy tracić wiary w guru, nawet jeżeli zobaczymy, że zachowuje się w sposób pozornie sprzeczny z zasadą przynoszenia korzyści istotom. Nauczyciel musi stosować różne metody i mogą one wydawać się ze sobą sprzeczne.
Cztery sposoby służenia guru według Maitrei
W Ozdobie sutr mahajany Maitreja mówi:
Służ duchowemu nauczycielowi szacunkiem,
Darami, posługą i praktyką.
Jego Świątobliwość przypomniał, że omówił te kwestie w poprzednim wykładzie. Mistrz kadam Gesze Sziarała rozwinął te punkty bardziej szczegółowo. W tradycji kadampów mówi się, że dajemy rzeczy materialne bez skąpstwa, elastyczność bez uporu czy arogancji, szczerość wolną od oszukiwania oraz praktykę bez cofania się. Te cztery rzeczy, których uczą kadampowie, wydają się również mieć związek ze słowami Maitrei.
Dziesięć Dharm mistrza Gampopy
Wielkie mowy Dharmy (tyb. ཚོགས་ཆོས་ཆེན་མོ།) Gampopy przytaczają dziesięć metod podążania za guru z tradycji kadampów. Gampopa nie wspomina „praktyki bez cofania się” i dodaje do pierwszych trzech:
Podążaj za duchowym przyjacielem z oddaniem, które nigdy nie ulega znużeniu.
Podążaj za duchowym nauczycielem, ofiarując rzeczy materialne bez skąpstwa.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolnym od splamień altruizmem.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolną od złudzeń pradżnią.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolnym od dumy zapałem.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolną od lęku służbą.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolną od oszukiwania uczciwością.
Podążaj za duchowym przyjacielem z elastycznością wolną od uporu i arogancji.
Podążaj za duchowym przyjacielem z wolną od gniewu cierpliwością.
Podążaj za duchowym nauczycielem ciałem bóstwa, nie zwyczajnym.
Osiem sposobów z Sutry nagromadzenia wiedzy (tyb. ཀུན་འདུས་རིག་པའི་མདོ།)
W Kangjurze, pośród sutr njingmy, znajduje się Sutra nagromadzenia wiedzy. Mówi ona, że należy przyjąć osiem rodzajów nastawienia:
Z oddaniem, które nie zna znużenia,
Z elastycznością bez uporu czy arogancji,
Z rzeczami materialnymi bez skąpstwa,
Ze służbą wolną od lęku,
Z uczciwością wolną od oszukiwania,
Z prawością wolną od pochlebstwa,
Z pradżnią wolną od złudzeń,
Z altruizmem wolnym od splamień. Tych osiem rodzajów nastawienia ofiaruj mistrzowi.
Również one pochodzą z nauk kadampów i są bardzo podobne, z niewielkimi jedynie różnicami. Jest ich osiem, nie dziesięć, a pośród nich jako nowa pojawia się „prawość bez pochlebstwa”.
Strofa szesnasta: Okazywanie szacunku i naprawianie samaja
Jeśli z oddaniem ofiarowujesz swemu Guru
stosowne dary,
nie pojawią się żadne katastrofy
jak epidemie i im podobne. (strofa szesnasta)



Zgodnie z zarysem Pięćdziesięciu strof Dzie Tsongkhapy, jesteśmy obecnie w części dotyczącej okazywania szacunku, która zawiera osiem punktów, a pierwszy z nich to „składanie darów”. Pal Khang Lotsała, uczeń Ósmego Karmapy Mikjo Dordże, uważał, że oznacza to przede wszystkim służenie guru poprzez dary, ale Dzie Tsongkhapa przedstawia to jedynie jako jeden z czterech podpunktów:
• składanie darów, aby oczyścić brak szacunku,
• ofiarowanie wszystkiego, co posiadamy,
• dlaczego jest to uzasadnione,
• jak nieprzerwanie utrzymywać trzy samaja.
Jego Świątobliwość wyjaśnił, że czasami możliwe jest okazanie braku szacunku wobec guru, gdy dopiero zaczynamy za nim podążać, i składamy dary, aby przywrócić samaja. Dzie Tsongkhapa mówi:
Wielki komentarz Śriparamy (tyb. དཔལ་མཆོག་འགྲེལ་ཆེན།) oraz komentarz do Czterystu pięćdziesięciu strof (tyb. བཞི་བརྒྱ་ལྔ་བཅུ་པའི་འགྲེལ་པ།) wyjaśniają, że to właśnie jest sposób na oczyszczenie błędu, jakim jest okazanie guru pogardy.
Jego Świątobliwość rozwinął tę myśl, mówiąc, że istnieje też wiele innych powodów składania darów guru: gdy po raz pierwszy spotykamy guru, gdy prosimy o Dharmę, gdy otrzymaliśmy Dharmę, aby odwdzięczyć się za dobroć guru, aby zbierać nagromadzenia, aby oczyścić splamienia. Jeśli nastąpiło naruszenie samaja wynikające z nieprawidłowego podążania za guru, konieczne jest składanie darów w celu usunięcia winy.
Siódmy Karmapa Ciedrak Gjatso mówi w Uwagach wyjaśniających (tyb. མཆན་འགྲེལ།):
Najpierw wykonujemy pokłony, a następnie ofiarujemy guru z oddaniem trzech bram dary, które zostały objaśnione jako dobre i zgodne z życzeniami guru. Dary powinny być dobrymi rzeczami, nie drugorzędnej jakości, które sprawią guru przyjemność. Czyniąc tak, przewinienia polegające na braku szacunku zostają oczyszczone, więc klęski takie jak epidemie i tym podobne, które zostały opisane powyżej, będą stopniowo łagodzone i szkody te nie pojawią się ponownie.
Dary należy składać zgodnie z naszymi możliwościami, z własnego majątku. To odwróci przyszłe katastrofy i tym podobne. Sanskrycki komentarz Objaśnienie tekstu o podążaniu za guru (sans. Gurwaradhanapańdżika) również stwierdza, że dary są składane w celu zadośćuczynienia za błąd, jakim jest krytykowanie guru. Mówi, że krytyka guru prowadzi do różnych cierpień w tym i przyszłych żywotach. Aby je uśmierzyć, należy ofiarować guru posiłek oraz inne dary. Jeśli guru jest zadowolony, wtedy wszyscy guru będą zadowoleni, i również wszyscy buddowie będą zadowoleni. Jeśli wszyscy buddowie są zadowoleni, wszystkie nasze życzenia zostaną spełnione. Cokolwiek zapragniemy uczynić, zostanie dokonane. W szczególności, wszelkie siddhi, najwyższe czy powszechne, do których dążymy, będziemy w stanie osiągnąć.
Odbudowanie samaja
Różne historie w biografiach tybetańskich lamów ilustrują, jak składanie darów może naprawić naruszenia samaja. Jego Świątobliwość przytoczył jedną o Phagmo Drupie Dordże Gjalpo, jednym z „trzech ludzi z Khamu”, i jego uczniu Nakszio Gjaldziungu. Bez względu na to, ile nauk Phagmo Drupa mu przekazywał, uczeń nie rozwijał żadnego doświadczenia ani urzeczywistnienia, więc nauczyciel doszedł w końcu do wniosku: „Najprawdopodobniej naruszyłeś samaja ze swym poprzednim mistrzem.” Nakszio Gjaldziung przypomniał sobie, jak poprosił o kilka sadhan pewnego praktyka tantrycznego. Jako dar przekazał mu tekst Pradżniaparamity w ośmiu tysiącach ślok (sans. Asztasahaszrikapradżniaparamita) i pole uprawne. Jednak obaj pokłócili się i Nakszio Gjaldziung odebrał nauczycielowi wcześniej przekazane dary. Praktyk tantryczny już nie żył, więc Phagmo Drupa nakazał Nakszio Gjaldziungowi wyznać swój błąd i przekazać dary siostrze tamtego nauczyciela oraz jej córce. Gdy Nakszio tak uczynił, był wreszcie w stanie przyswoić sobie instrukcje Phagmo Drupy, rozwinąć cechy, które powinien był mieć, i ostatecznie stał się wielkim praktykującym.
Najlepszym działaniem w przypadku naruszenia samaja między uczniem a guru jest wyznanie przez ucznia tego faktu przed guru, lub, jeśli guru już nie żyje, jednemu z jego potomków do siódmego pokolenia.
Strofa siedemnasta: Ofiarowanie wszystkiego, co posiadamy
Skoro mistrzowi twoich ślubów samaja,
należy służyć nawet tym, czego nie da się ofiarować –
dziećmi, małżonkami i całym swoim życiem –
czy trzeba wspominać o ulotnym bogactwie? (strofa siedemnasta)




W Uwagach wyjaśniających Siódmy Karmapa Ciedrak Gjatso mówi w następujący sposób:
Jeśli mistrzowi, który przekazuje nam i tym samym tworzy nasze samaja – ciała, mowy i umysłu bóstwa – i jest mandalą nieoddzielną od ciała, mowy i umysłu wszystkich Buddhów, który ma być obdarowany tym, czego nie można dać – naszymi dziećmi, małżonkiem, którzy nie mogą być dani innym, ponieważ są zbyt cenni, a także naszym własnym życiem, mimo wszystko oddajemy nawet własne życie i w ten sposób mu służymy, to co dopiero mówić o służeniu mu przemijającymi bogactwami, różnymi zewnętrznymi, przejściowymi dobrami?
Jeśli mamy zadedykować wszystko, co jest dla nas cenne, naszemu guru, w tym i własne życie, nie ma potrzeby nawet wspominać o zewnętrznych, przemijających rzeczach.
Według sanskryckiego komentarza, ta strofa mówi o obowiązkach ucznia. Utrzymywanie samaja oznacza utrzymywanie bodhiczitty oraz samaja Pięciu Rodzin.
Gjalłang Karmapa wyjaśnił, że omawiana strofa zasadniczo dotyczy służenia guru i tego, co to pociąga za sobą: nie możemy uważać niczego w swoim życiu, ani nawet samego życia, za ważniejsze. W sanskrycie pojawia się też fragment, który nie występuje w przekładzie tybetańskim – „oddanie przyjaciół lub świty” oprócz dzieci i małżonka. To wszystko obejmuje właśnie „to, czego nie da się ofiarować”. Musimy być w stanie zrzec się tego wszystkiego. Strofa sugeruje, że jeśli nie potrafimy tego się zrzec, nie będziemy w stanie służyć guru i nie będziemy potrafili praktykować Dharmy.
Dzie Tsongkhapa przedstawia inną interpretację mistrza naszego samaja:
W przeszłości niektórzy wyjaśniali mistrzów samaja jako guru, którzy przekazują nam samaja, a niektórzy jako nauczycieli, wobec których musimy przestrzegać samaja. Jednak Komentarz Śriparamy mówi: „Zawsze przestrzegaj swego samaja”, a to oznacza, że wadżra-ciało, wadżra-mowa i wadżra-umysł naszego szczególnego bóstwa jest naszym samaja.
Tsongkhapa dodaje, że Śantipa wyjaśnia samaja także jako jogę naszego szczególnego bóstwa, a więc mistrz naszego samaja to ten mistrz, którego postrzegamy jako nierozdzielnego od ciała, mowy i umysłu jidama.
Autentyczny guru i autentyczny uczeń
Wracając do ogólnego znaczenia omawianej strofy, Jego Świątobliwość podkreślił, że przyjmowanie jej treści bardzo dosłownie, czyli uważanie, że aby nie złamać samaja uczeń musi ofiarować guru absolutnie wszystko, co posiada, jest nie do końca pełnym rozumieniem jej przesłania.
Po pierwsze, guru musi być autentyczny i posiadać wszystkie właściwości i kwalifikacje, lub przynajmniej te najważniejsze. Musi wykazywać się współczuciem i cierpliwością, znać dziesięć takości i tak dalej. Po drugie, pewnych cech nie może posiadać, a więc wad takich jak pycha, gniew, żarłoczność, brak wykształcenia, celowe oszukiwanie uczniów, przywiązanie do przyjemności i tym podobne. Jeśli te wady guru przejawia, uczeń powinien go odrzucić. Inne wady, które dyskwalifikują guru, to nieprzestrzeganie samaja ze swoim własnym nauczycielem, nieustające szorstkie mówienie do swojego guru, jedynie karanie własnych uczniów, skupianie się na bogactwie i zysku, lub niezdolność do przestrzegania dyscypliny etycznej. Uczeń nie powinien składać darów takiemu guru. Powinien uciekać od niego tak szybko i tak daleko, jak to możliwe, jakby uciekał z piekła! Podobnie, tekst Zbliżanie się do ostatecznego (sans. Paramarthasewa) mówi:
Ktoś, kto lgnie do zwyczajnego pożądania, nie jest pełnym chwały guru.
Ktoś przywiązany do majątku i bogactw nie jest pełnym chwały guru.
Ktoś, kto krytykuje uczonych, nie jest pełnym chwały guru.
Ktoś, kto porzucił współczucie dla istot, nie jest pełnym chwały guru.
Ktoś, kto odrzuca nieposiadających majątku uczniów, nie jest pełnym chwały guru.
Instrukcje o służeniu guru, zawarte w Pięćdziesięciu strofach, dotyczą jedynie tych uczniów, którzy mają już związek z autentycznym guru. Jest niezwykle ważne, byśmy to dobrze zrozumieli.
I odwrotnie, również uczeń musi być autentyczny.
Tak jak guru musi posiadać wiele właściwości, uczeń również musi wykazać wiele pozytywnych cech. Musi mieć pragnienie wyzwolenia z samsary, wiarę w Dharmę, oddanie dla guru i musi być skupiony wyłącznie na osiągnięciu wyzwolenia i wszechwiedzy. Nie powinien w ogóle troszczyć się o osiągnięcie celów tego życia.
Kiedy autentyczny uczeń spotka autentycznego guru, uczniowi nie trzeba mówić, że powinien poświęcić wszystko dla guru. Dzieje się to w naturalny sposób.
To, o czym tu mowa, nie jest właściwe jedynie dla wadżrajany, nie występuje tylko w Pięćdziesięciu strofach czy w tekstach tantrycznych. Namthary indyjskich i tybetańskich guru zawierają wiele historii uczniów, którzy wyrzekli się wszystkiego, aby służyć autentycznemu nauczycielowi.
Ofiarowanie dzieci, małżonka i własnego życia
Guru, po pierwsze musi być autentyczny i posiadać właściwości autentycznego guru. Po drugie, Pięćdziesiąt strof zdaje się zakładać, że zarówno uczeń, jak i nauczyciel są osobami świeckimi, w przeciwnym razie byłoby dziwne, gdyby uczeń oddawał małżonka i dzieci wyświęconemu mnichowi.
Trzeci punkt mówi o tym, że oddanie małżonka i dzieci guru nie powinno być pozbawione sensu, lecz mieć na celu ich pożytek i poprawę życia. Jako przykład Jego Świątobliwość podał tu królową Jeszie Tsogjal, której mąż, król Trisong Detsen, rozumiał, że ofiarowanie jej Guru Rinpocze będzie miało dla niej ogromną korzyść.
Po czwarte, oddanie małżonka i dzieci nie może dokonać się siłą, ponieważ jedną z cech autentycznego guru jest jego współczucie. Zmuszenie żony i dzieci, by zamieszkały w domu guru byłoby negacją współczucia.
Oddanie tego, co najbardziej cenimy
Dzieci i małżonkowie są tym, co w życiu jest dla nas najcenniejsze i na ogół mamy do nich największe przywiązanie, a więc najtrudniej jest ich oddać. Strofa nie mówi, że absolutnie musimy ich oddać nauczycielowi. Są tu raczej przykładem. Z punktu widzenia światowego człowieka najtrudniej jest oddać małżonka, dzieci, własne ciało i życie, ze względu na nasze do nich przywiązanie. Lecz aby praktykować Dharmę, potrzebna jest nam odwaga i pewność, że jeśli będzie to konieczne, oddamy również to, co najcenniejsze.
Ofiarowanie samych siebie – ciało, mowę i umysł
Często mówimy o konieczności ofiarowania ciała, mowy i umysłu. To tak, jak gdyby oddać samego siebie, a oddanie samego siebie oznacza ofiarowanie swego ciała i tego, co posiadamy. Często te słowa recytujemy, ale tak naprawdę nie mamy pojęcia, co one tak naprawdę oznaczają, co za nimi idzie.
Przykłady z żywotów słynnych lamów
Historia mówi, że kiedy Milarepa przybył do Lhodraku i spotkał Marpę, powiedział: „Ofiarowuję swoje ciało, mowę i umysł. Proszę, daj mi jedzenie, ubranie i Dharmę.” Marpa odpowiedział: „Dobrze, że ofiarowujesz ciało, mowę i umysł, ale nie mogę ci dać wszystkich trzech rzeczy: jedzenia, ubrania i Dharmy. Więc albo dam ci Dharmę, a ty sam zapewnisz sobie jedzenie i ubranie, albo dam ci jedzenie i ubranie, a ty poszukaj Dharmy gdzie indziej.”
Znana jest też opowieść o Kaszmirczyku o imieniu Dała Gonpo, który przekazał jedną z dwóch tradycji Kalaczakry w Tybecie. Kiedy Dała Gonpo przybył do Tybetu, Gompa Kynciok Sung zgromadził wszystko, co posiadał i wymienił to na sześć uncji złota. Następnie owinął szalik wokół swojej szyi, jak smycz i poszedł, aby stawić się przed wielkim panditą. Kiedy Gompa Kynciok Sung spotkał mistrza, ofiarował mu smycz i złoto, mówiąc: „Ofiarowuję swoje ciało, mowę i umysł. Proszę, naucz mnie komentarzy do tantry i przekaż mi pełne instrukcje.”
Mahapandita Naropa musiał przejść przez dwanaście ciężkich prób, aby móc podążać za Tilopą. Oddał wszystko, by zostać uczniem swego guru.
Takie historie o ofiarowaniu całego majątku, ciała, mowy i umysłu znajdziemy nieraz zarówno w sanskryckiej, jak i tybetańskiej literaturze. Ludzie byli gotowi oddać wszystko, aby uczyć się Dharmy, gdyż motywowało ich silne pragnienie wyzwolenia z samsary. Zdawali sobie sprawę, że tylko autentyczny guru może przekazać im kluczowe instrukcje tajemnej mantry, konieczne do wyzwolenia i osiągnięcia stanu Buddhy jeszcze w tym życiu.
Jak się to robi? Gjalłang Karmapa powrócił do historii Marpy i Milarepy.
Milarepa wielokrotnie prosił o nauki Dharmy, lecz Marpa konsekwentnie odmawiał. Źle traktował Milarepę i znęcał się nad nim fizycznie. W końcu żona Marpy, Dagmema, postanowiła coś zrobić. Powiedziała Milarepie, żeby poszedł do lamy Ngokpy. Potajemnie ukradła kościane ozdoby i malę, które Naropa przekazał Marpie w spadku jako dar dla lamy, po czym podrobiła list polecający od swojego męża, w którym pisała, że to Marpa go wysłał. Jednak ponieważ Milarepa udał się do lamy Ngokpy bez pozwolenia Marpy, mimo że praktykował pod jego kierunkiem, nie rozwinął żadnego doświadczenia ani urzeczywistnienia.
Kiedy Milarepa przybył na miejsce, lama Ngokpa nauczał Tantry Hewadżry akurat w punkcie, w którym mówi ona:
Nauczyciel to ja, Dharma to ja.
Słuchacze, którzy zebrali nagromadzenia, to ja.
Nauczyciel, który osiąga świat, to ja.
To, co światowe i ponadświatowe, to ja.
Natura współpowstającej radości to ja.
Milarepa złożył pokłony z odległości, a lama Ngokpa rozpoznał styl kłaniania się typowy dla linii Marpy. Przerwał nauki i wysłał jednego z mnichów, by zapytał kim jest Milarepa. Ten odparł, że przysłał go Marpa. Lama Ngokpa zorganizował złotą procesję, by przyjąć gościa. Milarepa ponownie złożył pokłony, po czym wręczył dar relikwii Naropy i list:
Do Ngoka Cieku Dordże: Wchodzę na odosobnienie, a Wielki Czarnoksiężnik jest niecierpliwy. Wysyłam go do Ciebie, by prosił Cię o nauki, więc zechciej udzielić mu abhiszeki i przekaż ustne wskazówki. Jako dowód mego pozwolenia załączam ornamenty Naropy i jego rubinową malę.
Lama Ngok był przeszczęśliwy, udzielił Milarepie abhiszeki Hewadżry oraz wszystkich kluczowych instrukcji i wysłał go na odosobnienie do jaskini w pobliżu swego domu. Milarepa przebywał tam i gorliwie medytował, lecz ponieważ nie posiadał pozwolenia Marpy, nie zdołał rozwinąć doświadczenia i urzeczywistnienia. Pewnego dnia lama Ngokpa odwiedził Milarepę w jaskini, by sprawdzić jego postępy i zdziwił się, że nie ma żadnych oznak powodzenia. Było tak, gdyż: „Dopóki w mojej linii przekazu nie pojawi się złamane samaja, właściwości doświadczenia i urzeczywistnienia rozwijają się szybko. Nie powinno być z tym żadnych trudności.” Zakładał, że Milarepa ma pozwolenie od Marpy, gdyż przyniósł dary i list. Milarepa nie odważył się wyjawić mu prawdy i kontynuował odosobnienie medytacyjne.
Podstęp Milarepy wyszedł na światło dzienne, gdy Marpa przysłał do lamy Ngokpy list, w którym prosił go o przygotowanie tamaryszkowego dachu na dziewięciokondygnacyjną wieżę wybudowaną przez Milarepę. Zaprosił też lamę Ngokpę na konsekrację, dodając: „Ponadto, jest u Ciebie zły człowiek, który należy do mnie. Przyprowadź go ze sobą.”
Po przeczytaniu listu lama Ngokpa zapytał Milarepę wprost, a ten natychmiast się przyznał. Lama Ngokpa tak mu odpowiedział: „Wszystko, co dotąd zrobiliśmy, nie ma sensu. Jeśli nie otrzymałeś pozwolenia od lamy, właściwości medytacji nigdy się nie przejawią. Nic nie poradzimy.” Milarepa zgodził się pójść z nim jako jego sługa.
Lama zebrał całą swą rodzinę, żonę, orszak, a także majątek: złoto, turkusowe jedwabie i stroje oraz trzodę, jako dary dla Marpy. Znalazły się tam również jego owce i kozy. Jednak jedna z kóz, już bardzo stara, miała złamaną nogę i nie mogła iść. Trzeba było ją zostawić. Lama dał Milarepie belę jedwabiu, by ofiarował ją Marpie, a jego żona wręczyła mu skórzaną torbę z miękkim serem, jako dar dla żony Marpy.
Kiedy zbliżali się do Drołolungu, gdzie przebywał Marpa, lama Ngokpa wysłał przodem Milarepę do Dagmemy, aby ją powiadomić, że nadchodzą i poprosić o ciang (tybetańskie piwo jęczmienne) jako powitanie. Dagmema była przeszczęśliwa, widząc Milarepę i wysłała go, by przywitał się z Marpą.
Marpa medytował w swej siedzibie i spoglądał na wschód. Milarepa podszedł do niego, złożył pokłony i ofiarował belę jedwabiu, lecz Marpa natychmiast odwrócił głowę na zachód, by nie widzieć Milarepy. Więc Milarepa przeszedł na tamtą stronę, ponownie złożył pokłony i ofiarował jedwab. Marpa zwrócił wzrok na południe. Milarepa rozgoryczony odrzekł, że nauczyciel ma pełne prawo, by go zbesztać i nie przyjmować jego pokłonów, lecz przybywa lama Ngokpa, ofiarując wszystko, co posiada i czy Marpa nie zechciałby wysłać na powitanie ciangu.
Marpa wpadł we wściekłość. Pstrykając palcem, odrzekł:
Kiedy wróciłem z Indii, przyniosłem, jako część niewyobrażalnego zbioru nauk Buddhy, niezwykłe instrukcje serca, które wydobywają esencję znaczenia czterech klas tantry. Wówczas na moje powitanie nie wyszedł nawet pies z kulawą nogą. Nie ma takiej możliwości, bym ja, wielki lotsała, wyszedł mu na powitanie tylko dlatego, że przybywa z kilkoma rozbieganymi zwierzętami. Każ im odejść, niech wracają do siebie.
Milarepa opowiedział wszystko Dagmemie, która przyznała, że lama Ngokpa jest ważnym guru. I choć poprosił jedynie o trochę ciangu i wcale nie oczekiwał, że Marpa czy jego żona powitają go osobiście, udała się wraz z Milarepą na powitanie gościa.
Wielu ludzi uczestniczyło w świętowaniu dwóch okazji: konsekracji wieży oraz osiągnięciu pełnoletności przez syna Marpy, Darmę Dode. Wówczas Marpa wyrecytował modlitwę życzeń. Gdy skończył, lama Ngokpa przekazał swe dary, mówiąc:
Drogocenny guru, ogólnie mówiąc, guru jest mistrzem mych trzech bram. Te już Tobie oddałem. Lecz teraz, z tej okazji, przynoszę z sobą wszystko z wyjątkiem jednej starej kulawej kozy, będącej babką całego stada. Jest stara, ma złamaną nogę i nie mogła tu dotrzeć. Lecz mam tu wszystko inne i ofiaruję to tobie. Proszę, spójrz na mnie ze współczuciem i przekaż abhiszekę oraz wszystkie najważniejsze instrukcje, przede wszystkim zaś instrukcje szkół przekazu ustnego.
Następnie złożył pokłony. Już wcześniej prosił o instrukcje, których Marpa nigdy nie udzielił.
Marpa był zachwycony i powiedział:
Faktycznie, jak mówisz, najgłębsze nauki i ustne wskazówki, jakie posiadam, są, mówiąc ogólnie, krótką ścieżką pojazdu wadżry. Dzięki tym ustnym pouczeniom zostaje się Buddhą w jednym życiu, bez oczekiwania przez niezliczone eony. Jednak jest na nie nałożona bardzo potężna pieczęć. Oddałeś mi wszystko z wyjątkiem tej starej kozy. Nieważne, że jest stara i ma złamaną nogę. Jeśli jej nie ofiarujesz, nie dam ci instrukcji.
W tym momencie wszyscy się roześmiali, lecz lama Ngokpa nalegał: „Jeżeli ofiaruję ci starą kozę, czy usuniesz pieczęć i przekażesz mi wskazówki?” Marpa odparł: „Musisz przynieść mi tę kozę. Jeśli zaś tego nie uczynisz, nie dam ci ich.”
Zaraz następnego ranka lama Ngokpa wyruszył do swego domu i wrócił, niosąc na plecach starą kozę, którą następnie ofiarował Marpie. Marpa był niezwykle zadowolony i wyjaśnił, że nie potrzebuje starej kozy. Jednak, ponieważ tajemna mantra jest święta, chciał przetestować oddanie i pragnienie Dharmy lamy Ngokpy, jego wiarę i zaangażowanie. Obiecał, że przekaże mu wiele najważniejszych wskazówek i ustnych instrukcji, i tak później uczynił.
Podsumowując, Jego Świątobliwość zasugerował, że powinniśmy poważnie podejść do tych opowieści. Na przykład, Marpa mógł być wybuchowym i trudnym człowiekiem, przez co wielu ludzi z Lhodraku nie pokładało w nim wiary. Posiadał on jednak wszystkie właściwości autentycznego guru, w tym znajomość dziesięciu takości. Cokolwiek robił, lama Ngokpa, Milarepa i pozostali uczniowie nigdy nie mieli błędnych poglądów co do jego działań. Zawsze postrzegali go jako rzeczywistego Buddhę.
Jego uczniowie podążali za nim, ofiarując mu wszystko, co posiadali. Robili, co im nakazał i wykazywali się przy tym odwagą. Służyli swemu guru dokładnie tak, jak opisano to w Pięćdziesięciu strofach. Jeżeli chcemy być autentyczni, musimy być jak Marpa, Ngokpa i Milarepa.

