
Wiosenne nauki 2025 – Pięćdziesiąt strof o guru – Dzień drugi: Strofa dziewiąta – szczególne cechy guru i dziesięć takości
9 maja 2025
Wiosenne nauki 2025 – Pięćdziesiąt strof o guru – Dzień czwarty: Skutki braku szacunku wobec guru i jego życzeń (strofy 11-15)
26 czerwca 202516 marca 2025
Podczas trzeciego dnia wiosennych nauk Jego Świątobliwość Karmapa zwrócił uwagę, że czasami w traktatach przedstawianych jest zbyt wiele cech guru, co może stać się źródłem zamieszania, jeśli nie potrafimy ich właściwie zrozumieć lub uchwycić głównych elementów.
Następnie przedstawił podsumowanie sporządzone przez kilku mistrzów dotyczące istotnych cech guru. Pierwszym był Gampopa, który praktykował nauki o esencjonalnych instrukcjach kadampy i jednocześnie linię Milarepy, spędzając większość życia w odosobnieniu. Został on uznany za wielkiego założyciela tybetańskiej linii praktyki. Karmapa podkreślił: „Nauki Gampopy nie są jedynie słowami, lecz są połączone z jego własnym doświadczeniem rzeczywistej praktyki, co czyni je szczególnie wartościowymi.”
W jednej z mów Dharmy zatytułowanej Doskonałe czyny (tyb. ཚོགས་ཆོས་ལེགས་མཛེས་མ།) Gampopa zebrał liczne cechy guru nauczane zarówno w sutrach, jak i tantrach, i podzielił na trzy charakterystyki.
Pierwsza to posiadanie nieprzerwanej linii przekazu słów, druga to odpowiedni charakter i wielkie współczucie, a trzecia to wyrzeczenie się mało istotnych czynów i bycie podstawą do wzbudzania oddania.
Mistrz Dusum Khjenpa tak nauczał:
Nie ma ani jednego tekstu w tajemnej mantrze czy Pradżniaparamicie, który nie mówiłby o cechach lamy. Według słów Gampopy, potrzebujemy kogoś, kto przetnie więzy przywiązania do tego życia, kto może prowadzić nas na ścieżce dzięki swej wielkiej mądrości i kto, kierując się wielkim współczuciem, nigdy nie porzuca uczniów.
Te zwięzłe słowa Gampopy są niezwykle przydatne w autentycznej praktyce.
Jego Świątobliwość przeszedł następnie do mistrza Tsongkhapy, który był niezwykle uczony we wszystkich sutrach i tantrach. Tsongkhapa, gdy nauczał, najpierw szukał źródeł w objaśnieniach do sutr i tantr. W swoim komentarzu Spełnianie wszystkich nadziei ucznia pisał: „Podsumowując, inteligentni uczniowie powinni obrać sobie za guru kogoś, kto posiada pięć cech: wielkie współczucie, stabilną i niezachwianą wiarę w mahajanę, dobrą znajomość traktatów pojazdu wspólnego i szczególnego, gruntowne opanowanie etapów prowadzenia uczniów oraz opanowanie własnych zmysłów poprzez powstrzymywanie się od dokonywania negatywnych działań trzech bram.”
Te pięć cech uważano za niezbędne dla guru, a znalezienie kogoś, kto je posiada, czyniłoby go godnym bycia mistrzem.
Gjalłang Karmapa odwołał się też do Dziamgona Kongtrula Lodro Thaje, który studiował nauki z różnych tradycji – sakji, gelug, njingmy i kagju. Zgodnie z tym, co napisał w Skarbnicy wiedzy (tyb. ཤེས་བྱ་ཀུན་ཁྱབ་མཛོད།), istnieje pięć cech guru:
Jeśli chodzi o cechy guru, linia ich przekazu musi być nieprzerwana od Buddhy Wadżradhary do chwili obecnej i nie mogą nosić żadnych skaz samaja. Guru powinni utrzymywać dyscyplinę ślubów i samaja, muszą posiadać instrukcje otrzymane w linii przekazu, muszą znać znaczenie słów i traktatów ogólnie, ale w szczególności tantr, oraz powinni mieć współczujący altruistyczny umysł.
Jego Świątobliwość wyjaśnił, że w kontekście tajemnej mantry (wadżrajany), chociaż istnieje sześć typów guru, powszechne rozumienie guru odnosi się przede wszystkim do tego nauczyciela, od którego otrzymuje się abhiszeki. Co się tyczy minimalnych cech wymaganych od takiego guru, możemy odwołać się do Wielkich etapów ścieżki mantry Tsongkhapy (tyb: སྔགས་རིམ་ཆེན་མོ།):
Absolutnie niezbędna, jak mówią tybetańscy uczeni, jest konieczność otrzymania pełnych abhiszek, utrzymywanie samaja i przyjętych ślubów, oraz widząc praktykę linii przekazu guru, znajomość dziesięciu takości i biegłość w przeprowadzaniu rytuałów udzielania abhiszek. Muszą mieć pozwolenie od bóstwa lub nie mieć zakazu. Zdecydowanie te cechy muszą posiadać.
Podążanie za guru
Po przedstawieniu stanowisk Gampopy, Tsongkhapy i Dziamgona Kongtrula Lodro Thaje, Gjalłang Karmapa wskazał na dwa uczucia, które mogą się pojawić. Po pierwsze, gdy widzimy liczne cechy guru, o których mówią teksty, zdajemy sobie sprawę, że autentyczny guru jest tak rzadko spotykany jak Budda. Możemy się wówczas zastanawiać, do jakiego stopnia bylibyśmy w stanie myśleć o guru jako o rzeczywistym Buddzie.
Drugim uczuciem jest uświadomienie sobie, że znalezienie guru spełniającego wszystkie cechy, jakich naucza wadżrajania, byłoby niesamowicie trudne.
Jego Świątobliwość zacytował następnie fragment ze Zbioru inspirowanych powiedzeń (Udanawarga):
Katastrofą kończy się podążanie za niższymi.
Podążając za sobie równymi, pozostaje się takim samym.
Podążając za najlepszymi, osiąga się to, co najwyższe.
Dlatego musimy podążać za tymi, którzy są najlepsi.
Ten cytat mówi nam, że guru powinien być kimś wyższym od nas pod względem cech charakteru, a nie kimś o równych lub gorszych cechach. Jednocześnie wiemy, że trudno byłoby znaleźć kogoś bez żadnych wad, kto posiadałby tylko pozytywne cechy. Jego Świątobliwość dodał: „Naszym zadaniem jest oszacowanie guru. To jak położenie ich na wadze. Jeśli wad jest więcej, nie powinniśmy za nimi podążać. Jeśli zalety przeważają nad wadami, wtedy podążanie za taką osobą jako guru będzie właściwe.”
Ostateczne zbliżenie (sans. Paramarthasewa): mówi
W tych czasach upadku guru mają mieszane właściwości i wady.
Nie są całkowicie wolni od występków.
Dlatego dobrze zbadajcie, czy mają więcej zalet.
Dopiero wtedy dzieci powinny za nimi podążać.
W tej epoce pięciu degeneracji guru są mieszanką zalet i wad. Dlatego musimy porównać ich cechy i przyjąć, że ktoś, kto ma więcej zalet, jest godny naśladowania.
Jego Świątobliwość podkreślił: „Nie można po prostu podążać za byle którym lamą. Nie każdy, kto nosi miano lamy, kto potrafi trzymać w ręku wazę, jest tym typem guru, za którym powinniśmy podążać. Jest to ważne, gdyż podążamy za guru, aby spełnić nasze pragnienia nie tylko w tym życiu, ale także w naszych przyszłych wcieleniach.”
Biorąc to pod uwagę, należy zachować bezstronną, obiektywną postawę i zbadać, czy guru posiada właściwe cechy. Nie powinniśmy podążać za kimś jedynie dlatego, że w krótkim okresie pojawia się jakieś spontaniczne uczucie, lub dlatego, że ktoś nam mówi: „To jest dobry guru, dobry lama”. Nie powinniśmy również podążać za guru tylko dlatego, że nakazują nam to nasi rodzice lub starsi. Niektórzy ludzie mogą nalegać, byśmy zgodzili się i przyjęli abhiszeki od konkretnego guru, ale nie powinniśmy na to przystawać jedynie dlatego, że ktoś uważa, że to właściwe.
Jego Świątobliwość wyjaśnił, że zanim zostaniemy uczniami jakiegoś guru, musimy być niezwykle ostrożni. Gdy już zaczęliśmy podążać za guru, musimy pozostać w tym stabilni. Bez względu na to, jakie okoliczności nastąpią, musimy zachować wiarę i samaja. Nawet jeśli w pewnym momencie nabierzemy pewności, że guru, za którym podążamy, nie posiada niezbędnych cech, powinniśmy po prostu zdystansować się od niego, zamiast go krytykować lub w inny sposób źle o nim mówić. Gjalłang Karmapa ostrzegł, że w przeciwnym razie możemy zniszczyć okoliczności, które pozwoliłyby nam w przyszłości spotkać dobrego nauczyciela.
Relacja guru – uczeń
Jaką więc korzyść przynosi znalezienie guru, który posiada odpowiednie cechy, i dlaczego powinniśmy przyglądać się wszystkim tym charakterystykom? Gampopa w Sznurze pereł: Zbiorze nauk Dharmy (tyb.: ཚོགས་ཆོས་མུ་ཏིག་གི་ཕྲེང་བ།) mówił:
W ten sposób, kiedy wykwalifikowany guru i posiadający otwarty umysł uczeń spotykają się, wszystkie właściwości mogą zostać osiągnięte w jednej chwili.
Podobnie mistrz Gampopa wypowiada się w Dialogu z Dusumem Khjenpą (tyb. དུས་གསུམ་མཁྱེན་པའི་ཞུས་ལན།):
Taka po prostu jest natura rzeczy: gdy urzeczywistniony guru udziela autentycznych błogosławieństw oddanemu uczniowi, wszystkie właściwości pojawią się tak, jakby były naraz nagromadzone. Uczeń otrzyma błogosławieństwa wszystkich guru trzech czasów. Otrzyma błogosławieństwa wszystkich Koszy pism. Otrzyma błogosławieństwa wszystkich Buddhów i bodhisattwów. Wszystkie dakinie i protektorzy Dharmy również są częścią tego błogosławieństwa.
Ogólnie rzecz biorąc, cała Dharma mahajany powstaje z błogosławieństw. W ramach tego, również wszelka Dharma tajemnej mantry powstaje z błogosławieństw. W szczególności zaś Dharma Naropy, linia kagju, powstaje z błogosławieństw. Moja linia to przekaz błogosławieństw kolejnych siddhów. Mistrzowie kagju mnożą się: wcześniejsi dochodzą do dojrzałości i wyzwalają tych, co przychodzą po nich. Późniejsi czczą wcześniejszych mistrzów, jak klejnoty w koronie; dbają o nich, jak o własne gałki oczne.
To pokazuje, że nawet jeśli nie mamy żadnych właściwości, nadal możemy stać się urzeczywistnionymi istotami, ponieważ nasz guru posiada wszystkie niezbędne cechy i właściwości. Dzieje się tak dlatego, że jest ogniwem w linii błogosławieństw.
Tsangpa Gjare tak mówi w jednej z pieśni:
Jeśli nie brakuje ci oddania dla mistrza,
Nawet jeśli nie znasz Dharmy, to wystarczy.
Nawet nie masz instrukcji, to wystarczy.
Nawet jeśli nie umiesz medytować, to wystarczy.
Jako zastępstwo dla jidama, to wystarczy.
Jako dakinie i protektorzy Dharmy, to wystarczy.
Do gromadzenia bogactw jakszów, to wystarczy.
Dla sponsorów i miejsc, to wystarczy.
Jako cenny klejnot, to wystarczy.
To pokazuje nam, że prawdziwe oddanie jest wszystkim. Ogólnie rzecz biorąc, guru jest bardzo ważny w tajemnej mantrze. W szczególności w linii przekazu kagju związek między guru a uczniem jest niezwykle istotny. Guru błogosławi ucznia, a uczeń wzbudza w sobie oddanie dla guru. Ta relacja jest niesamowicie znacząca, co można zobaczyć w życiorysach dawnych mistrzów kagju i pozostawionych przez nich tekstach.
Jego Świątobliwość zapytał: „Jeżeli znajdziemy guru, który ma odpowiednie właściwości, na co powinniśmy zwracać uwagę, gdy za nim podążamy?” Następnie wyjaśnił to, łącząc Pięćdziesiąt strof z zarysem podanym w komentarzu Tsongkhapy Spełnianie wszystkich nadziei ucznia.
Nauki o tym, jak podążać za guru, mają dwie części:
1. Porzucenie braku szacunku,
2. Jak być pełnym szacunku.
Pierwszy z tych punktów ma cztery podpunkty:
a) Odstąpienie od krytyki i poniżania,
b) Zaprzestanie denerwowania guru,
c) Wyjaśnienie niewidzialnych wad,
d) Podsumowanie powyższych punktów.
Porzucenie braku szacunku wobec guru ma trzy aspekty: porzucenie oczerniania, krytyki i sprawiania przykrości guru.
Gjalłang Karmapa wyjaśnił, że gdy znajdziemy wykwalifikowanego guru ze wszystkimi wcześniej omówionymi cechami i otrzymamy od niego abhiszeki, przekazy i nauki, utworzyliśmy związek guru-uczeń.
Opowiedział też historię z życia Drukpy Kunle. Pewni ludzie zapytali Drukpę Kunle, czy udałby się do guru, który udziela wielu abhiszek. Drukpa Kunle odpowiedział: „Jeśli mogę przyjąć abhiszekę, ale nie muszę przestrzegać samaja, a mimo to osiągnę Przebudzenie, to pójdę i przyjmę taką abhiszekę. W przeciwnym razie, jeśli ją przyjmę, a potem będę musiał przestrzegać samaja, które są wyjaśnione w tantrach, obawiam się, że nie będę mógł temu sprostać.” I dodał: „Nie mogę tak po prostu iść i przyjmować ahiszeki od każdego lamy, który się pojawi.”
Jeśli spojrzymy na to z zewnątrz, na ogół myślimy o przestrzeganiu samaja jako o robieniu tego, co mówi guru, lub o nieposiadaniu błędnych poglądów. Jego Świątobliwość podkreślił, że to nie jest wcale takie łatwe: „Jeżeli musimy robić to, co mówi nam autentyczny guru, to robienie czegokolwiek, co nie jest Dharmą, jest w zasadzie łamaniem ślubowań.”
W przypadku samaja tajemnej mantry, są ich dziesiątki milionów. Jednak główny aspekt samaja sprowadza się do guru. Gampopa powiedział: „Gdy podążamy za wykwalifikowanym nauczycielem, jest to ostateczne samaja ścieżki tajemnej mantry.” Jego Świątobliwość wyjaśnił, że musimy pilnie przestrzegać tychże samaja. Niezwykle ważne jest zachowywanie ślubowań ciała, mowy i umysłu guru.
Zachowywanie samaja nie przypomina przestrzegania współczesnego prawa, kiedy to zostaniemy ukarani, jeśli nie będziemy stosować się do zasad. Dochowywanie samaja ma wiele aspektów, co czyni je skomplikowanym i trudnym. Niektórzy ludzie chcą praktykować wadżrajanę, ale martwią się, że nie będą w stanie przestrzegać samaja i dlatego całkowicie unikają praktyki.
Karmapa zauważył, że w przeciwieństwie do praw stanowionych przez ludzi, gdzie ich łamanie prowadzi do kary, przykazania i samaja wiążą się z praktyką własną ucznia. Uczeni i siddhowie Indii i Tybetu nauczali o samaja na podstawie własnego doświadczenia. Wyjaśnił:
Napotykali oni trudności, ponieważ nie przestrzegali samaja. To było związane z ich własnym osobistym doświadczeniem. To nie jest tak, że ktoś zapisał to, co myślał i stworzył takie, a nie inne zasady. Jeśli nie przestrzegamy samaja, powstają trudności. Jeśli ich dochowujemy, przynosi to wielkie korzyści. Dlatego przestrzeganie samaja jest tak bardzo podkreślane.
Jego Świątobliwość wyjaśnił, że samaja to coś, czego muszą przestrzegać zarówno uczeń, jak i guru. Niektórzy ludzie błędnie myślą, że samaja dotyczy głównie tego, co robią uczniowie, podczas gdy guru mogą robić, co chcą. To jest nieprawda, ponieważ guru jest również uczniem innego guru.
Oto pierwszy z czternastu rdzennych upadków:
Ponieważ dzierżyciele wadżry powiedzieli,
Iż osiągnięcie pochodzi od mistrza,
Dlatego jego poniżanie
Jest nauczane jako pierwszy rdzenny upadek.
Poniżanie lub krytykowanie guru jest pierwszym rdzennym upadkiem dotyczącym samaja. Podobnie w Pięćdziesięciu strofach, pierwsze, czego się naucza jest to, że musimy odstąpić od poniżania i krytykowania guru. Dopiero potem mowa jest o tym, jak podążać za guru oraz jak służyć mu i okazywać szacunek.
Strofa dziesiąta mówi:
Ci, którzy będąc jego uczniami,
świadomie z niego szydzą,
tym samym poniżają wszystkich Buddhów.
Ściągają na siebie nieustanne cierpienie. (strofa dziesiąta)
Jego Świątobliwość posłużył się tu komentarzem mistrza Tsongkhapy Spełnianie wszystkich nadziei ucznia. Gdy już podążamy za guru posiadającym wszelkie odpowiednie właściwości, będziemy doświadczać nieustannego cierpienia, jeśli będziemy krytykować lub źle mówić o tym guru. Wyśmiewanie guru może polegać na przykład na mówieniu: „Ten guru jest niemoralny. Nie przestrzega własnej dyscypliny” lub na uważaniu go za pozbawionego pilności czy innych zalet. Jeśli się nad tym zastanowimy, składanie darów wadżra-mistrzowi przynosi takie same korzyści, jak składanie darów wszystkim Buddhom, ale podobnie krytykowanie guru jest tym samym, co krytykowanie wszystkich Buddhów. Dlatego gdy krytykujemy guru, jest to naprawdę poważne wykroczenie. Gdy okazujemy nauczycielowi szacunek, przynosi to wielkie korzyści.
Jak ważne jest oddanie dla guru
Jego Świątobliwość posłużył się tu analogią. Wspomniał, że gdy był mały, do rozpalania ognia używano krzesiwa poprzez tarcie go o kamień. Niektórzy używali szkła powiększającego, aby skupić światło słoneczne na hubce. Podobnie, guru jest jak szkło powiększające, wszyscy Buddhowie i bodhisattwowie są jak światło słoneczne, a strumień umysłu ucznia jest jak owa hubka, która może się zapalić. Guru jest bramą do otrzymania wszystkich błogosławieństw Buddhów i bodhisattwów. Wciąż jeszcze nie osiągnęliśmy poziomu, na którym moglibyśmy podążać za Buddhami i bodhisattwami bezpośrednio.
Po drugie, osobą, która przekazuje nam najwyższe oraz zwyczajne siddhi, jest guru. Tak więc, jeśli krytykujemy guru, jest to naprawdę poważna przewina. Nie dotyczy to tylko tajemnej mantry, ale jest również zasadne w naukach podstawowego pojazdu.
Skarbnica abhidharmy (sans. Abhidharmakośa) mówi:
Chociaż nie są szlachetni,
dary składane rodzicom, chorym lub nauczycielom Dharmy,
oraz ostatnim narodzinom Bodhisattwy
przynoszą im plony przewyższające wszelką miarę.
Mowa jest tutaj o czterech rodzajach pól: polach wędrowców, cierpienia, korzyści i właściwości. Pośród tych czterech guru i duchowy przyjaciel są określani jako pole korzyści. W Autokomentarzu do Skarbnicy abhidharmy (sans. Abhidharmakośa-bhaṣja) Wasubandhu szczegółowo wyjaśnia, że nauczyciele Dharmy należą do pola korzyści, ponieważ dają istotom oślepionym przez ignorancję oko pradżni. Uczą też, jak należy praktykować pozytywne czyny i porzucić negatywne oraz jak wykonywać wszystkie działania Buddhy. Tak więc nie dotyczy to tylko tajemnej mantry, lecz podobnie jest w pismach podstawowego pojazdu.
Gampopa pytał wielu guru, czy naprawdę możliwe jest osiągnięcie stanu Buddhy w jednym życiu, w jednym ciele. Podczas gdy wielu lamów mówiło, że jest to możliwe, ale naprawdę trudne, kiedy Gampopa zadał to samo pytanie Milarepie, ten odpowiedział: „Gdy posiadający wszystkie właściwości guru i podatny uczeń spotkają się, najlepsi przebudzą się w tym życiu. Ci o średnich zdolnościach przebudzą się w bardo. A najsłabsi przebudzą się w następnym życiu.”
Gampopa pytał też wielu nauczycieli tradycji kadam o to jaki jest najlepszy sposób gromadzenia zasług w celu osiągnięcia stanu Buddhy. Kiedy zapytał o to Milarepę, ten odpowiedział: „Robienie tego, co guru ci każe, dokładnie tak, jak mówi, oraz zanoszenie do guru z oddaniem próśb i właściwe praktykowanie to największa zasługa.”
Krótko mówiąc, stopień oddania, jaki mamy dla guru, określa stopień błogosławieństw, które otrzymamy. Jak powiedział Gampopa: „Największe błogosławieństwa są dla tych z największym oddaniem, średnie błogosławieństwa dla tych ze średnim oddaniem, a najmniejsze dla tych z najmniejszym oddaniem.”
Jeszcze zanim Gampopa po raz pierwszy spotkał Milarepę, już miał dla niego silne oddanie. Samo usłyszenie imienia Milarepy sprawiało, że łzy napływały mu do oczu i dostawał gęsiej skórki. Milarepa powiedział Gampopie, że w przyszłości rozwinie jeszcze bardziej niewymuszone i autentyczne oddanie, i w tym momencie ujrzy naturę dharmaty. Jego Świątobliwość wyjaśnił, że jeśli mamy niewymuszone i silne oddanie, umożliwia nam to urzeczywistnienie natury dharmaty.
Wcześniej mówiliśmy o wyjaśnieniu Gampopy dotyczącym trzech cech guru: posiadania nieprzerwanej linii przekazu, wielkiego współczucia dla istot, oraz porzucenia poślednich intencji i bycia podstawą do wzbudzania oddania. Trzecia cecha ma dwie części: bycie dobrą podstawą dla samego siebie do rozwinięcia oddania i dla innych do rozwinięcia oddania.
Jeśli uważamy, że guru nie posiada wielu istotnych instrukcji lub też ma niższe od nas urzeczywistnienie, to bez względu na to, jak długo podążamy za nim, nigdy nie otrzymamy błogosławieństw ani nie rozwiniemy urzeczywistnienia. Tak więc oddanie dla guru jest niezwykle ważne, a wiele przewin wynika z faktu, że nie okazujemy nauczycielowi szacunku.
Skalanie dumą
Jego Świątobliwość Karmapa wyjaśnił, że jedną z przyczyn powstawania wad jest pycha. W sutrach mahajany często naucza się, że pycha stanowi ogromną przeszkodę w rozwoju dobrych właściwości. Na przykład w Sutrze króla samadhi (sans. Samadhiradżasutra) powiedziano, że gdy w jednym z poprzednich wcieleń Buddha był czakrawartinem, uniwersalnym monarchą, był w stanie uzyskać władzę nad wszystkimi krainami aż po królestwa bogów. Kiedy dotarł do Nieba Trzydziestu Trzech, władca bogów Śakra przyszedł go powitać, a on odczuł wielką pychę i chęć rywalizacji. Sprawiło to, że natychmiast utracił swoje cudowne moce, spadł z powrotem na ziemię i jego życie dobiegło końca.
Podobnie, Ganḍawjuhasutra (Sutra rozmieszczenia łodyg) naucza o dziewięciu rodzajach poznania, w tym o myśleniu o sobie jako gorszym od guru, na przykład przyrównywaniu się do śmieci, aby nie ulegać pysze.
Gjalłang Karmapa zwrócił uwagę, że czasami, gdy poznajemy guru zbyt dobrze, zaczynamy myśleć, że jesteśmy tacy sami jak on. Możemy myśleć, że jemy to samo jedzenie, tak samo musimy nosić ubrania i korzystać z łazienki; jedyną różnicą jest posiadany tytuł. Podobnie jest z przyjaciółmi – na początku jest między nimi pewien szacunek. Później, gdy ludzie poznają się lepiej, szacunek maleje i w końcu po prostu się nawzajem krytykują.
Jego Świątobliwość podkreślił, że nigdy nie powinniśmy myśleć o sobie jako o lepszych od guru, ale zawsze należy uważać się za niższych. Jak mówili guru szkoły kadam: „Woda właściwości nie może dostać się do balonu pychy.” Aby rozwijać właściwości i doskonalić się, musimy umieć dostrzegać nasze słabości i wady, a następnie przyjąć pokorną postawę. Musimy także rozwijać się poprzez dostrzeganie dobrych cech innych i kontynuowanie nauki. Jeśli mamy w sobie dużo pychy, nie będziemy potrafili dostrzec naszych słabości ani też pozytywnych właściwości innych. Ponadto zaczniemy wówczas szkalować inne osoby. Z tego powodu w wadżrajanie, jeśli myślimy, że jesteśmy lepsi od guru, to oprócz tego, że nie będziemy w stanie rozwinąć żadnych właściwości, stracimy też wszystkie te, które już posiadamy.
Innym przykładem jest wielki mahasiddha od Czakrasamwary o imieniu Krisznapada. Jego guru Dżalandhara powiedział mu, że nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć jogiczne postępowanie, jednak on i tak odszedł i zaangażował się w praktykę jogi. W dawnych czasach oznaczało to udanie się do lasu z partnerką. Kiedy Krisznapada tak uczynił, jego działalność rozkwitła i zyskał kilka tysięcy uczniów. Pewnego dnia wsiadł na statek płynący na Sri Lankę. Po drodze statek wywrócił się i zatonął. Wszyscy uczniowie utonęli z wyjątkiem samego Krisznapady, który posiadał cudowne moce i mógł chodzić po wodzie, nie tonąc. Pomyślał: „Mam tę cudowną moc, której nawet mój guru nie posiada.” W tej chwili przepełnienia pychą utracił swoje cudowne moce i wpadł do wody. Dżalandhara pojawił się na niebie i zbeształ go. Krisznapada wyznał ukorzył się przed swym guru, który następnie powiedział mu: „Nie osiągniesz najwyższych siddhi w tym życiu. Ale powinieneś napisać kilka traktatów, wtedy w następnym wcieleniu osiągniesz najwyższe moce.”
Jego Świątobliwość przytoczył następnie opowieść dotyczącą wielkiego tybetańskiego mistrza, Milarepy. Miał on dwóch głównych uczniów: Gampopę, który był jak słońce, i Reciungpę, który był jak księżyc. Reciungpa czasami nie słuchał tego, co mówił guru i nieraz robił dziwne rzeczy. Kilka razy udał się na przykład do Indii i podczas jednej z tych podróży spotkał Tiphupę. Spotkał także Maczik Druppe Gjalmo i otrzymał potężne cykle nauk bezforemnych dakiń. W drodze powrotnej spotkał pewnego niebuddystę, który powiedział mu: „Reciungpo, udajesz się do Tybetu, aby szerzyć, podtrzymywać i otaczać opieką nauki. Posiadam niezbędne instrukcje do chronienia nauk, więc jeśli masz jakieś złoto, oddaj mi je.” Reciungpa dał mu trochę złota i spędził siedem dni, ucząc się czarnoksięstwa od tego człowieka.
W tym czasie Milarepa przebywał na odosobnieniu w Drakmar Ciongling i miał wizję, że Reciungpa początkowo był jak stupa jaśniejąca światłem, ale ponieważ niebuddysta nauczył go czarnych mantr, ta kryształowa stupa zniknęła i teraz przypomina tornado. Milarepa poczuł pewien niepokój, domyślając się, że jego uczeń może mieć problemy, więc opuścił odosobnienie i udał się na równinę Palmo, aby powitać wracającego Reciungpę.
Mistrz i uczeń zobaczyli się już z daleka, a Reciungpa pomyślał: „Byłem w Indiach i otrzymałem wszystkie te nauki Dharmy i kluczowe instrukcje. Teraz guru prawdopodobnie idzie mnie powitać. Więc jeśli mu się pokłonię, czy on pokłoni się także i mnie?” Jednak kiedy się spotkali i Reciungpa pokłonił się Milarepie, nauczyciel nie odwzajemnił tego gestu. Po prostu siedział, nie mówiąc ani słowa. Reciungpa nie wiedział, jak się zachować.
Zapytał więc: „Guru, jak się masz? Czy wszystko w porządku?” Milarepa odpowiedział: „Nic mi nie jest. Jestem joginem, nigdy nic mi nie jest.” Reciungpa wyjaśnił: „Ciężko pracowałem. Udałem się do Indii i przywiozłem cykle nauk bezforemnych dakiń. To wspaniałe abhiszeki. Aby te Dharmy mogły rozkwitnąć w Tybecie, proszę, zobacz, czy są dla ciebie odpowiednie. Jeśli uważasz, że tak, to powinieneś pochwalić te Dharmy i świętować.”
W tym momencie Milarepa zdał sobie sprawę, że Reciungpę przepełniła wielka duma, więc zaśpiewał pieśń, aby zmniejszyć jego pychę. Milarepa następnie podniósł pakunek z książkami Reciungpy i ruszył bardzo szybko. Ponieważ Reciungpa przebył już długą drogę, był wyczerpany i nie potrafił dotrzymać kroku swemu guru. Pomyślał sobie: „Jeśli nie będę w stanie za nim nadążyć, może oddać wszystkie moje książki jakiejś przypadkowej osobie.” Pobiegł więc za Milarepą i opowiedział historię o tym, jak przeszedł przez liczne trudności, aby zdobyć wszystkie te instrukcje i nauki Dharmy. Milarepa zaśpiewał wtedy kolejną pieśń: „Mam lepszy i głębszy związek z Tiphupą niż ty. W porównaniu z tobą, jestem z Wadżrawarahi dłużej. Moja znajomość z nią jest dłuższa niż twoja z nią.”
Gdy mistrz i uczeń tak sobie szli po równinie Palmo, Reciungpie zaświtała nikczemna myśl: „U innych praktykujących zawsze są jakieś zapasy na czas praktyki Dharmy. Podczas odbywania odosobnienia mają przy sobie jakieś jedzenie. Ale mój guru nie ma nawet porządnego domu, dobrego miejsca do siedzenia ani żadnego łóżka na noc, a co dopiero mówić o jedzeniu. Jego ciało sinieje i niszczeje. Włosy zbiły się w kołtuny jak wełna. Przez całe życie nosi tylko jedną bawełnianą szatę. Mówi, że osiągnął spełnienie, ale nigdy nie widziałem żadnych tego oznak. Siddha prawdopodobnie nie byłby żebrakiem ze złą karmą.” Reciungpa był rozczarowany i niezadowolony, ponieważ przeszedł przez wiele trudności, aby przywieźć wszystkie teksty z Indii, tymczasem Milarepa zachowywał się tak, jakby naprawdę się nimi nie przejmował ani ich nie chciał.
W pewnym momencie natknęli się na porzucony róg jaka. Milarepa powiedział: „Synu, mówi się, że jeśli znajdziesz niepotrzebne klejnoty, kiedyś staną się potrzebne, więc weź ten róg jaka.” Reciungpa pomyślał: „Czasami mój guru mówi, że nie potrzebujemy niczego w ogóle. Jak w tym przysłowiu: bywa bardziej gniewny od starego psa i bardziej chciwy od starego człowieka. Co niby dobrego może być z tego rogu jaka? Nie można go zjeść, nie można go nosić.” Milarepa odpowiedział: „Nadejdzie czas, kiedy będziemy go potrzebować.” Jakiś czas później Reciungpa zapytał: „Czy naprawdę go potrzebujemy?”, a Milarepa nalegał: „Nieś go jeszcze kawałek.”
Tego dnia pogoda była naprawdę piękna, po czym nagle chmury zebrały się naraz i spadły ogromne gradowe kule wielkości pięści. Reciungpa porzucił róg jaka i biegł, usiłując znaleźć schronienie. Ale grad padał tak mocno, że żadna kryjówka nie dawała ochrony, więc po prostu usiadł i nakrył głowę. Nie miał pojęcia, gdzie poszedł Milarepa i nawet o tym nie myślał.
Po jakimś czasie burza gradowa ustała, Reciungpa wstał i rozejrzał się dookoła. Szukał wszędzie, ale nigdzie nie mógł znaleźć swego guru. Nagle usłyszał wyraźny dźwięk jego pieśni. Zastanawiał się, skąd on płynie. Ponieważ zdawało mu się, że dochodzi z porzuconego rogu jaka, usiłował go podnieść. Jednak róg był ciężki jak kamień i Reciungpa nie był w stanie go unieść. Przyłożył więc policzek do ziemi i zajrzał do środka.
Chociaż róg jaka się nie powiększył ani Milarepa się nie zmniejszył, Reciungpa zobaczył, że Milarepa siedzi głęboko w środku, w najwęższej części rogu. Co więcej, guru wykonywał ruchy jogi i śpiewał pieśń do Reciungpy. Jej myśl przewodnia brzmiała następująco:
Reciungpo, czasem twój pogląd jest wysoki, a czasem niski. Twoja medytacja jest czasami jasna, a czasami niejasna. Twoje postępowanie jest raz bardzo spokojne, a innym razem pochopne. Brak ci stabilności. Jestem w najwęższej części rogu jaka i wciąż jest tu dużo miejsca, więc powinieneś wejść do jego szerokiej części i ze mną zostać.
Reciungpa zastanawiał się, jakim cudem mógłby dostać się do środka, skoro nawet nie był w stanie wsunąć palców do rogu. Wówczas natychmiast złożył przed guru prośbę i uczynił wyznanie. Dopiero wtedy Milarepa wyszedł z rogu jaka i spojrzał w niebo. Wszystkie chmury od razu zniknęły, a słońce świeciło swymi ciepłymi promieniami. Ich ubrania były mokre od roztopionego gradu, więc stali tak, póki się nie wysuszyły.
Jego Świątobliwość zwrócił uwagę, że Reciungpa był w rzeczywistości wielkim szczęśliwcem, ponieważ Milarepa pomógł mu poskromić jego pychę. Jest wiele takich historii ilustrujących trudności i doświadczenia, z jakimi mierzył się Reciungpa, ponieważ nie wypełniał wszystkiego, co mówił mu guru, i robił rzeczy, których nauczyciel zabraniał.
Na tym zakończył się wykład trzeciego dnia nauk.

